TEKST SPONSOROWANY
NOWY TARG. Czy to możliwe, żeby równocześnie wychowywać małe dziecko, rozwijać własną działalność i robić coś dobrego dla osób w podobnej sytuacji? Cztery młode mamy z Nowego Targu pokazały, że tak i wtedy powstaje coś bardzo fajnego. Tylko że na początku trzeba we wspólne przedsięwzięcie zainwestować sporo: nie tylko pieniędzy i pracy, ale też serca i pomysłu. Również ze strony rodziny i przyjaciół.
Czwórka
młodych
niewiast –
Paulina
Kołodziejczyk,
Justyna Kalata,
Edyta Dzioboń i
Edyta Malinowska
– najpierw myślała o
takim rodzaju działalności, który pozwoliłby im łączyć obowiązki mam, czyli to, co umieją na pewno, z działalnością gospodarczą. Postanowiły założyć wesołe miasteczko zapewniające maluchom zabawę po pachy i pełne bezpieczeństwo, przy tym miłą atmosferę.
Długa szukały odpowiedniego miejsca, znalazłszy wreszcie dużą powierzchnię 280 metrów kwadratowych w nowo wybudowanym obiekcie. Przestrzeń podziałała im na wyobraźnię, ale potężna kubatura wymagała adaptacji, innowacji, oddzieleń, zrobienia węzła sanitarnego tuż przy wejściu i całej aranżacji.
Długo też rozważały wszystkie „za” i „przeciw” lokalizacji przy wylocie z miasta, tuż za rondem Jana Pawła II, przy szosie w kierunku Nowego Sącza. Doszły jednak do wniosku, że w centrum miasta nie miałyby tak pięknej ogrodowej przestrzeni do zagospodarowania latem, trudno tam też o miejsca parkingowe. No i decyzja zapadła.
Pomagali mąż-budowlaniec, siostra-architekt, przyjaciel-plastyk. Filar prawie pośrodku największej sali obrósł… baobabem z dziuplą sowy i światełkami przebijającymi przez otwory w korze. Wnętrze robiło się coraz bardziej bajkowe.
Elementów wyposażeni i urządzeń młode mamy szukały same, w Internecie. Tam też sięgały po aranżacyjne podpowiedzi i wiedzę na temat wymogów, jakie musi spełniać takie miejsce. We wrześniu Wesołe Miasteczko – Sala Zabaw i Nauki przy al. Tysiąclecia 115 zostało otwarte.
Sama sala zabaw zajmuje w nim powierzchnię ok. 150 metrów kwadratowych. I czego tam nie ma… W kolorowych boksach, na dwóch poziomach, zostały zainstalowane bezpieczne tory przeszkód z urządzeniami do wspinaczki, fikołków, przeskakiwania. Z dwóch zjeżdżalni dzieci wpadają prosto do basenu z piłeczkami. Mogą szaleć w dmuchanym zamku, mają do zabawy bezpieczne piankowe lub plastikowe klocki, dwa domki, sklepik, kosz siatkowy, tablice do malowania kredą, kącik fryzjerski dla małych dam. Nie więksi dżentelmeni mogą tam majsterkować, rozgrywać mecze z pomocą „piłkarzyków”, grać w cymbergaja. Są jeździki, jest i ruchoma „wrzutowa” ciuchcia dająca przedsmak prawdziwej jazdy. W innym automacie losuje się kolorowe piłeczki.
W słodkim sklepiku można dostać wszystko, co na taki czas zabawy do szczęścia potrzebne, włącznie z watą cukrowa. A dla dorosłych – kawa, herbata, ciastko i oczywiście stoliki z fotelami, żeby można w spokoju poczekać, aż pociecha skończy zabawę.
Ponieważ Wesołe Miasteczko proponuje też zajęcia edukacyjne, w Sali Nauki chętni mają do dyspozycji Play Station, symulator, perkusje, gitarę.
Nigdzie nie ma kaloryferów, które groziłyby urazem. Jest nadmuch ciepłego powietrza z góry (latem pełniący rolę klimatyzacji). Zatem – komfort i pełne bezpieczeństwo – włącznie z kolorową łazienką przystosowaną również dla dzieci niepełnosprawnych, wyposażoną w przewijak.
– Były już u nas Mikołajki, będzie też zabawa z balem przebierańców, którą chcemy urządzić w ostatnią niedzielę karnawału, wypożyczając stroje – mówią gospodynie Wesołego Miasteczka. – Zapraszamy do organizowania u nas urodzin, imienin itd. Dzieciom od 2 do 5 lat zapewniamy opiekę do dwóch godzin (po podpisaniu umowy z rodzicami), a w ogóle – znajdzie tu rozrywkę każde dziecko w wieku do 12 lat, z możliwością uczestniczenia w zajęciach artystycznych i ruchowych, z nauką angielskiego. Można robić balonowe zwierzaki. Jeśli z rodzeństwem pojawią się tu dzieci mniejsze niż roczne – u nas mogą się bawić za darmo.
Kontakt z Wesołym Miasteczkiem – pod numerem telefonu 884 – 046 094
Oferta i cennik – na stronie internetowej: