Milionowy projekt – dla tych, którym trudniej

Rozmowa z Czesławą Królczyk – dyrektorką Zasadniczej Szkoły Zawodowej Nr 5 w Nowym Targu, inicjatorką i koordynatorką projektu „Stworzenie nowoczesnej bazy techniczno–dydaktycznej dla potrzeb kształcenia młodzieży z niepełnosprawnością intelektualną”

– Ci, którzy kiedyś kształcili się tutaj w zawodach gastronomicznych teraz pewnie nie poznalibyswoich warsztatów pracy… Jakie środki udało Szkole zdobyć na tak dużą inwestycję i jakim cudem?

– Kiedy zostały uruchomione środku unijne, zaczęliśmy szukać sposobu, żeby je pozyskać. Pomysł na poprawę jakości kształcenia przez zmodernizowanie bazy gastronomicznej pojawił się w grupie nauczycieli jeszcze w 2009 r., bo na 75 uczniów w Zasadniczej Szkole Zawodowej ok. 50 uczy się kształci się w zawodach: kucharz, kucharz małej gastronomii i cukiernik. Trzy lata temu razem z Rafałem Czajkowskim zaczęliśmy tworzyć pierwsze dokumenty. Chodziło o projekt w ramach Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2007 – 2013: Działanie 1.1. Poprawa jakości usług edukacyjnych. Schemat B: Rozwój infrastruktury kształcenia ustawicznego oraz kształcenia zawodowego, czyli o projekt inwestycyjny, finansowany z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego i przez powiat nowotarski, wyspecjalizowany już w obsłudze projektów współfinansowanych przez Unię Europejską. A takie projekty podlegają ocenom pięciu różnych komisji. Z zapartym tchem śledziliśmy wyniki kolejnych ocen, które sprawiały, że projekt przechodził dalej.

– …ale, jak w przypadku wszystkich unijnych projektów, pozostawał problem wkładu własnego.

– Wkład własny miał wynosić 30 procent wartości projektu i wymyśliliśmy, że będzie to wkład niepieniężny, w postaci budynku. Drugim jego elementem miała być praca wolontariuszy wykonujących roboty niefachowe. Brali w tym udział pełnoletni uczniowie, rodzice niektórych uczniów, nauczyciele – w sumie 20 osób. Stawki dzienne obliczaliśmy według średnich stawek za tego typu prace na Podhalu. Dzięki temu nie trzeba było wkładać czystej gotówki.

– Na ten duży i kosztowany projekt, o wartości prawie miliona zł, składają się tak naprawdę trzy różne przedsięwzięcia. Wymienimy je?

– Całkowita wartość projektu to dokładnie 915.901 zł. Dofinansowanie wyniosło 604.258 zł. Pierwszym elementem było poprawienie bazy gastronomicznej, drugim – stworzenie ośrodka egzaminacyjnego, ale wyszliśmy znacznie poza projekt, tworząc jeszcze Centrum Informacyjne dla młodzieży z niepełnosprawnością intelektualną. Jest to miejsce gdzie uczniowie, korzystając z opieki nauczycieli oraz zasobów Internetu, mogą zdobyć informacje związane z czekającym ich egzaminem zawodowym, ofertami pracy, o której podjęcie będą się starali jako absolwenci. Mogą też znaleźć przepisy na kulinarne nowości. Służymy pomocą również w zakresie przygotowania dokumentów takich jak Curriculum Vitae, podanie, życiorys, list motywacyjny itp. Docelowo młodzież będzie musiała zdawać egzaminy przez Internet i Centrum to umożliwia. Miałam pomysł, żeby Centrum służyło szerszej grupie, np. by Urząd Pracy mógł tu prowadzić kursy, żeby inne szkoły mogły korzystać, bo jest zaplecze. I służy – doradztwu zawodowemu, także nauczycielom przy szkoleniach zespołów samokształceniowych. To samo dotyczy ośrodka Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Krakowie – my już jesteśmy przygotowani, by uczniowie mogli zdawać egzaminy w szkole, a nie każda placówka ma taki ośrodek. W tym roku po raz pierwszy zdawali tu egzamin cukiernicy – siedmiu naszych i dwóch z Zakopanego. W przyszłości będzie też można egzaminować kucharzy.

– Gastronomiczne zaplecze Szkoły Zawodowej zostało całkowicie przebudowane. Trzy sale błyszczą nowoczesnym sprzętem. Co udało się nabyć?

– Przebudowa objęła również wyburzanie ścianek. Nowe są podłogi, instalacje elektryczna i wodno-kanalizacyjna. Mamy zrobioną wentylację, której wcześniej nie było. Każdy uczeń ma swoje wolnostojące stanowisko, obudowane ścianką pokrytą flizami – to luksus, ale też higiena i estetyka. Wszystko wykonane zgodnie z projektem i dokumentacją techniczną. Ścianki to już inicjatywa i dodatkowa praca wykonawcy. Najnowocześniejszego sprzętu mamy 35 sztuk, m.in. dzielarko-zaokrąglarkę do bułeczek, żelownicę, maszynkę do lodów. Są mieszarki do ciast i kremów, piece konwekcyjne, komora garownicza do rozrostu ciast drożdżowych, zmywarki do naczyń. Cała część gastronomiczna jest wyposażona w szafy z nierdzewnej stali. Są tu zminiaturyzowane urządzenia przemysłowe, jakby mini-linia gastronomiczna, na której młodzież może się uczyć obsługi nowoczesnego sprzętu.

– Nowocześnie wyposażone jest też Centrum Informacyjne.

– Mamy tu wielofunkcyjne stanowisko biurowe, 3 komputery, 1 laptop, kamerę video, projektor, duży telewizor z funkcją odtwarzacza DVD, kopiarkę, drukarkę, szafy drewniane.

– A na ile wymierne są efekty tego projektu?

– Kryterium nie był procent zdawalności egzaminów potwierdzających kwalifikacje zawodowe, jedynie liczba uczestników. Zakładaliśmy, że w 2013 roku będzie to 35 uczniów, tymczasem już teraz jest znacznie więcej, bo ok. 50. Myślę, że uczą się dobrych praktyk, oswajają z nowoczesnymi urządzeniami i sposobem zdawania egzaminu potwierdzającego kwalifikacje zawodowe, który ich czeka.

– Czyli – mając takie zaplecze – wszystko już można zrobić?

– Tylko moskoli nie można upiec, bo z patelni to już nie to samo, co z blachy…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *