Międzywojnie – czas twórczości i nadziei

NOWY TARG. Na tę wystawę można patrzeć z zazdrością. Nie tylko ze względu na rozmaitość tego, co jest jej przedmiotem, czyli „Kulturalnej oferty Nowego Targu w okresie międzywojennym”. Ale przede wszystkim ze względu na ilość i poziom społecznych, obywatelskich inicjatyw z kulturalno-artystycznej niwy, na zaangażowanie w te dzieła ówczesnych luminarzy sztuki. A wszystko to miało swoją patriotyczną nutę, rys radosnej twórczości, jaki towarzyszył odzyskaniu przez II Rzeczpospolitą niepodległego bytu.

Archiwalne plakaty, zaproszenia, zdjęcia, kroniki, pamiątki eksponowane teraz na piętrze ratusza pokazują, jak wiele się działo w nowotarskiej kulturze przez dwadzieścia międzywojennych lat, ale też jak wysoka była jakość tych bądź co bądź amatorskich przedsięwzięć. Dodajmy, że z równym zapałem jak amatorzy uczestniczyli w nich uznani już artyści, bo wśród nazwisk twórców spektakli, scenografii, kostiumów przewijają się malarz Michał Rekucki czy rzeźbiarz Stanisław Marcinów. Kurtynę dla sceny „Sokoła”, niestety, ukrytą po wybuchu II wojny i do dziś nie odnalezioną, malował Włodzimierz Tetmajer.

Form tej kulturalnej aktywności nowotarżan było naprawdę wiele: od wystawianych na scenie „Sokoła” spektakli teatralnych, przez imprezy plenerowe, misteria pasyjne, odczyty, wykłady, uroczystości patriotyczne w rodzaju rocznic narodowych powstań, po wystawy plastyczne, nawet koncerty Szopenowskie. Artystyczno-kulturalne życie kwitło nie tylko w gmachu „Sokoła”, ale też w żydowskiej czytelni przy ul. Sobieskiego, w kinie, które szczyciło się wcale bogatym repertuarem. Wiele cennych inicjatyw wychodziło z kręgów Towarzystwa Teatru i Chóru Ludowego oraz Towarzystwa Uniwersytetów Ludowych. Ciekawie i ze znawstwem potrafiła o tym mówić pani kustosz Muzeum Podhalańskiego, Joanna Voit. W drugiej Sali projektor rzucał na ekran filmowe klatki, dając złudzenie kinematografu.

A sentymentalnego klimatu przydał wernisażowi stylowy koncert międzywojennych piosenek, głównie z repertuaru Hanki Ordonówny, w wykonaniu Dobromiły Lebieckiej-Brynkus – śpiew, Marka Brynkusa – gitara i Jakuba „Bobas” Wilka – kontrabas.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *