Michał Foryt – łowca autografów

michpas13NOWY TARG. Ile ich jest? – Przy pięciuset przestałem liczyć… – mówi skromnie Michał Foryt, nowotarżanin z pasją, świeżo upieczony student informatyki na Uniwersytecie Jagiellońskim, o swojej niebywałej kolekcji autografów.

michpas2Każdymichpas3 z podpisówmichpas4 to niemichpas5 tylko michpas6osobamichpas7 i jej zdjęciemichpas8, ale i  michpas9jakaś michpas10historia – michpas11spotkania, michpas12starań, perypetii, michpas18 

 michpas14zachodów  

michpas15o uzyskanie.

Michał michpas16sammichpas17 zgłosił się do nowotarskiego MOK-u z propozycją zorganizowania tam wystawy. Kiedy pokazał swoje zdobycze – pracownicy merytoryczni nie posiadali się z zdumienia. Toż to cała galeria sław, VIP-ów, celebrytów… W jego kolekcji (którą teraz można oglądać w sali 28 na piętrze MOK) królują politycy, sportowcy, aktorzy. Z niektórymi udało u się sfotografować. Obok Jerzego Buzka, Lecha Kaczyńskiego, Bronisława Komorowskiego – Justyna Kowalczyk, Bartek Topa, wielu najlepszych piłkarzy świata, najsłynniejszych futbolistów.

Pierwszym Michałowym trofeum był podpis braci Golców zdobyty przy okazji ich występu, gdy chłopak wczasował z rodzicami nad morzem. Od II klasy gimnazjum przyszły informatyk jest już bywalcem forów kolekcjonerskich. Tam zdobył wiedzę o sposobach uzyskiwania podpisów. Ale do tego trzeba przede wszystkim własnej inwencji, determinacji, cierpliwości. By dostać się w pobliże idoli, Michał np. pomagał przy organizowaniu spotkań, przebierał się za św. Mikołaja, wytrwale dopytywał, którymi drzwiami będzie wchodził prezydent.

Gros autografów zdobywa jednak korespondencyjnie, obmyślając, jak się zwrócić, poprosić, jak umotywować – często po angielsku, niemiecku, rosyjsku… Do takiej prośby o autograf zawsze dołącza kopertę z adresem zwrotnym i znaczkiem, głowiąc się, jak zdobyć pocztowe „marki” innych państw. Jest mu potrzebna zarówno znajomość tytułów i form grzecznościowych, jak i siła przekonywania.

Potem sprawdza się jeszcze autentyczność podpisu, porównując go z autografami na kartach innych kolekcjonerów. Pasja to niewątpliwie kosztowna, ale wciągająca. Nawet dla listonosza, który dostarcza kolejne przesyłki…

– Na „zwrotkę” czekam nieraz pół roku – przyznaje Michał. – Ale około pięćdziesięciu procent skuteczności to i tak dużo…

Przy tym świeży student UJ jest już bardzo dobrym informatykiem – czyli przykładem, że młodzież niekoniecznie trzeba odciągać od komputerów, jeśli ma przy tym inną pasję.

Na wernisaż wystawy przyszło wiele koleżanek i kolegów Michała oraz cała rodzina. Co więcej – także jego wychowawcy.

– To Michał nauczył mnie komputera – dziękowała mu publicznie pierwsza nauczycielka.

– I mnie też!.. – dodała babcia.

A „chrzestna” Dorota – przyniosła w prezencie kronikę Michałowego żywota, do której mogli się wpisać wszyscy uczestnicy wystawy. Tak zbiór autografów powiększył się o przyjaciół.

Fot. Anna Szopińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *