
Mężczyzna zgłosił się do zakopiańskiego szpitala, informując, że może być zarażony, po czym uciekł przed wykonaniem procedur medycznych.
Wczoraj ok. 18.00 zadzwonił do zakopiańskiej policji personel z oddziału ratunkowego szpitala powiatowego w Zakopanem z zawiadomieniem, że mężczyzna uciekł ze szpitala. To 41-letni mieszkaniec powiatu tatrzańskiego, który miał spożywać alkohol z Portorykańczykami. Personel nie zdążył wykonać wszystkich procedur medycznych w przypadku podejrzenia zakażenia, gdyż mężczyzna samowolnie oddalił się. Został natomiast zbadany przez lekarza, który nie stwierdził objawów chorobowych. Pacjent był pod wpływem alkoholu.
Policjanci zadzwonili na numer podany w karcie, 41-latek odebrał i podał służbom swój adres domowy. Policja oraz inspekcja sanitarna pozostając w kontakcie z lekarzem badającym mężczyznę oraz lekarzem chorób zakaźnych ustalili, że nie ma podejrzeń, by pacjent mógł być nosicielem koronawirusa. W związku z tym został objęty nadzorem sanitarnym przez Powiatową Stację Sanitarno-Edpidemiologiczną. – Mówi nam oficer prasowy zakopiańskiej policji asp. szt. Roman Wieczorek.
Skontaktowano się także z osobami przebywającymi w otoczeniu mężczyzny w ciągu kilku ostatnich dni i poinformowano ich o sytuacji. Wszyscy zostali powiadomieni o procedurach, które należy podjąć w momencie stwierdzenia u siebie niepokojących objawów.