ZAKOPANE. Straszącą estakada pod Gubałówką, zmieni się wkrótce, w jedną z atrakcji Stolicy Tatr. Będzie na niej deptak ze stylowym oświetleniem, a sama zostanie najpewniej połączona z ulicą Kościeliską, zwaną zakopiańską starówką, wiodącą do sanktuarium w Krzeptówkach.
W końcu ruszy długo oczekiwany remont zakopiańskiej estakady, wiszącej nad targowiskiem przy dolnej stacji kolejki na Gubałówkę. Lada moment władze powiatu tatrzańskiego ogłoszą przetarg na realizację tej inwestycji. – Prace ruszą z drugiej połowie sierpnia, zostaną zakończone do końca 2014 roku – wyjaśnia starosta tatrzański Andrzej Gąsienica Makowski.
Środki na inwestycje pochodzą z MRPO. Końcem 2012 roku starostwu udało się bowiem pozyskać, od marszałka województwa małopolskiego, na tę oczekiwaną społecznie inwestycję, 15 mln zł dotacji. Kolejne trzy mln złotych mają pochodzić z budżetu powiatu tatrzańskiego. To dzięki tym funduszom, wiadukt straszący nie tylko turystów, ale i samych mieszkańców Zakopanego zmieni się w kolejną „perełkę” stolicy Tatr.
– Estakada bardzo się zmieni. Będzie na niej tylko jedna nitka przeznaczona dla samochodów, druga część estakady zostanie udostępniona do spacerowania, powstanie tam deptak. Całość zostanie wkomponowana w otoczenie zlokalizowanego pod estakadą targowiska – mówi starosta Andrzej Gąsienica Makowski. – Po modernizacji estakada będzie obiektem, który zupełnie zmieni wizerunek tego miejsca – nie ma wątpliwości starosta. Dodaje, że nowy deptak Zakopanego zostanie połączony z ulicą Kościeliską. Tak powstanie nowy atrakcyjny ciąg spacerowy ze stylowym oświetleniem i widokiem na inne atrakcje stolicy Tatr, jak chociażby: kolejka, Krupówki, czy góry.
Co stanie się jednak z handlujący na targowisku? Czy ludzie ci nie stracą pracy, możliwości utrzymania siebie i swych rodzin?
Starosta uspokaja. – Będziemy chcieli, aby utrudnienia były jak najmniejsze – mówi. Po pierwsze podczas trwania remontu ruch w kierunku Kościeliska będzie się normalnie odbywał. Po drugie starostwo zadba, aby jak najmniej ucierpieli i handlujący. – Na placu pod Gubałówką handluje około 40 do 50 osób, po remoncie będą oni mogli wrócić pod estakadę. Podczas remontu nie będą musieli nic płacić za swe miejsca pod stoiska– mówi starosta. – Na czas remontu chcemy im udostępnić miejsca na placu, na którym odbywa się majówka.
Warto też podkreślić, że po remoncie i sam plac targowy ma zmienić wygląd. Wszystkie kramy mają zostać ujednolicone. – Tak, aby stanowiły jednolity ciąg – podkreśla starosta. Natomiast na samej estakadzie znajdą się miejsca parkingowe dla około 200 samochodów.