LIPNICA WIELKA. Do tej pory gmina była na szarym końcu w przystępności przedszkoli dla dzieci. Jedynie 13 procent mogło do nich uczęszczać. Teraz się to zmieniło. W Murowanicy działa nowiutkie dwuoddziałowe. Chodzi do niego 45 dzieciaków.
– Jeśli chodzi o ilość miejsc przedszkolnych byliśmy do tej pory prawie na końcu w Małopolsce. To dlatego jednak u nas udało się tak szybko je otworzyć i pozyskać na nie fundusze – wyjaśnia wójt Bogusław Jazowski. Do tej pory
na terenie całej gminy działała tylko jedna placówka w Kiczorach.
Teraz powstała nowa. Przedszkole nie jest jednak publiczne. Gmina dzierżawi na nie właścicielom część odremontowanego budynku, cały parter w remizie OSP. – Nas to nic nie kosztuje. To jedyna placówka edukacyjna w gminie na której zarabiamy – mówi z uśmiechem wójt Bogdan Jazowski. – My się cieszymy, że mamy dochody, mieszkańcy, że mają przedszkole.
Przedszkole przez dwa lata jest bezpłatne. Pracuje dłużej, jeśli zachodzi taka potrzeba. Pracodawcę nie obowiązuje bowiem karta nauczyciela, a kodeks pracy. – U nas chętnych na założenie przedszkola było dużo. Ubiegała się nawet o to fundacja z Krakowa, która pozyskała ponad 1 mln zł, jednak po pierwsze nie było miejsca na utworzenie następnej placówki, a po drugie nie ma u nas tak dużo chętnych do posłania dzieci do przedszkola. Nie ma u nas takiej tradycji.