NOWY TARG. Pod gwiazdami błyszczącymi na granatowym aksamicie po raz pierwszy koncertowała w rodzinnym mieście młoda, utalentowana wokalistka Magda Bałajewicz. Wieczorny koncert na scenie MOK-u był równocześnie zapowiedzią jej debiutanckiego albumu, który – realizowany w Stavanger Studio w Norwegii oraz w Studiu Radia Gdańsk – ukaże się na rynku wiosną 2015 roku.
Magdzie, studiującej równocześnie na Wydziale Wokalistyki Jazzowej w Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach, mającej za sobą rok w Krakowskiej Szkole Jazzu i Muzyki Rozrywkowej oraz zgłębiającej wiedzę o teatrze na Uniwersytecie Jagiellońskim – towarzyszyli uznani ciekawi i uznani muzycy, których zaprosiła do współpracy: Michał Wierba (fortepian, piano), Jędrzej Łaciak (gitara basowa), Łukasz Kurzydło (perkusjonalia).
Dodać trzeba, że Magda – wcześniejsza absolwentka klasy fortepianu w nowotarskiej Państwowej Szkole Muzycznej I i II stopnia – to nie tylko dojrzała już i jeszcze bardziej obiecująca wokalistka, ale także kompozytorka, aranżerka i autorka tekstów. Współpracowała już z wybitnymi osobowościami muzycznego świata. Wciąż w rozjazdach między Krakowem, Katowicami i Norwegią, intensywnie koncertuje i odnosi sukcesy. Swobodnie porusza się w szerokim obszarze muzyki – od klasycznej po jazzową i etniczno-popową, łącząc je z różnymi stylami i konwencjami, co daje niepowtarzalne, zadziwiające efekty brzmieniowe.
Inspirowany mitologia cypryjską singiel „Mavra”, ze sztandarowym utworem jej autorskiego projektu BALAY, zdobył drugie miejsce na Alternatywnej Liście Przebojów Radia Kraków.
Mag Balay to spotkanie kreatywnych osobowości, z których każda pochodzi z innego muzycznego świata – głosi jej artystyczna wizytówka. W autorskim repertuarze inspirowanym sferą pradawnych mitów, rytuałów, dawnych wierzeń i szeroko pojętej literatury współegzystują ze sobą eteryczny wokal, jazzowy fortepian, melodyjny bas i transowo – etniczne bębny – mozaika różnorodnych rytmów, niespodziewanych harmonii, rozmaitych barw podsyconych elektroniką oraz improwizacji.
Razem z towarzyszącymi jej muzykami utalentowana nowotarżanka prezentowała się już na scenach polskich i zagranicznych (59 Zaduszki Jazzowe w Kopalni Soli w Wieliczce, Wiosna Jazzowa Zakopane 2014, Starzy i Młodzi, czyli Jazz w Krakowie 2014, Noc Jazzu Karków 2014, Bucharest International Jazz Competition Romania 2014, European Jazz Contest Italy 2014 itd).
Podczas pierwszego nowoatrskiego koncertu z trójką muzyków przez godzinę dała tylko próbkę swoich głosowych i interpretacyjnych możliwości, zaczynając od „Nuty z Ponidzia” z repertuaru „wolnej Grupy Bukowina”, potem przechodząc do nastrojowych ballad i kompozycji autorskich, jak np. „Noc” i „Echo”. Wszystko było baśniwe, urokliwe, czarujące subtelnością dźwięku i bogactwem oryginalnych brzmień; zachwycało perfekcją i harmonią wykonań.
A Magda, z uśmiechem Giocondy, z przymkniętymi oczami i cudownym, lirycznym głosem dobywanym z głębi swojego jestestwa, w równie harmonicznym ruchu – cała była muzyką: od pięt i burzy miedzianych fal na głowie – po koniuszki palców.
Z ciepłym uśmiechem porozumienia, z widoczną radością, jakby w natchnieniu, tworzyła muzyczne tło dla jej śpiewanych opowieści trójka znakomitych instrumentalistów.
Przybyła na koncert publiczność wypełniła prawie cała salę. I po godzinnym zasłuchaniu jeszcze raz wywołała wykonawców na scenę gorącymi brawami.
Kto nie był i nie słyszał na żywo, nie będzie już miał takich wrażeń, ale „Mavry” można posłuchać na youtube:
https://www.youtube.com/watch?v=6sje4qCI5DE
Fot. Anna Szopińska