Łukasza „Ostatni rejs do Hilo”

Łukasz Gancarczyk (17.02.1979 – 22.02.2016) KLUSZKOWCE. Choć miał na imię Łukasz, wszyscy mówili o nim Spider. Geograf z wykształcenia, żeglarz z zamiłowania, od kilku lat policjant. Żył 37 lat i 5 dni.

Zawsze pogodny, miły, uprzejmy, ze swoim rozbrajającym uśmiechem.
Zawsze starający się znaleźć dobre strony natury ludzkiej.

Nigdy nie skarżący się na swój los. Jak żył, tak umierał. Pogodny do końca, pogodzony z losem, mimo cierpienia. Moje pokolenie traktowało go jak syna, pokolenie naszych dzieci jak brata.

Pozostanie wzorem żeglarza, dla tych, z którymi dzielił się swoją wiedzą i doświadczeniem, jako Komandor Wyszkolenia Żeglarskiego.

Będzie go nam bardzo brakować. Na wodzie i na lądzie. Już nigdy nie popłyniemy razem w rejs, nigdy nie zaśpiewamy razem szant przy ognisku.

Przez łzy zaśpiewamy mu w sobotę na pożegnanie jego ulubioną szantę: …jeszcze wezmę mój sztormiak i sweter, ostatni raz spojrzę na pirs, pozdrów moich kolegów, powiedz, że dnia pewnego, spotkamy się wszyscy na Fiddler’s Green…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *