NOWY TARG. Wczoraj rozpoczęły się w nowotarskim MOK-u czterodniowe Spotkania z kulturą…”, tym razem czeską, pod hasłem „To se nevrátí…”. Dziś – ciąg dalszy prelekcji z pokazami slajdów, konkursami (i nagrodami), czeską literaturą i filmem.
Pierwszego
dnia dr Marek
Stawski wprowadzał
uczestników
w piękno
krajobrazu,
gotyckie,
renesansowe i
barokowe
zabytki kultury i
architektury
Moraw; w
kaplice, klasztorne
wnętrza
i biblioteki, bo
Morawy przez wieki spełniały w Czechach rolę ośrodka kultury nauki, kwitnącego dzięki zgromadzeniom zakonnym.
Przed słuchaczami odkrywał prelegent tajemnice sakralnych budowli, przechowywanych tam relikwii i historii z nimi związanych. Ale mówił i o „zabijacce” prosiąt, o kuszeniu smakowitym mięsiwem (z czego też słyną klasztory).
W quizie słuchacze mogli się popisać (wcale niemałą!..) wiedzą o tej wspaniałej krainie, bogatej również w zjawiska krasowe. Nagród rozdano wiele.
Degustacja morawskich win – wykwintnych białych ryzlingów i chardonay z małej, prywatnej winnicy, łagodnych i z bogatym bukietem dzięki naturalnym cukrom – wprawiła w wszystkich w jeszcze lepszy humor. Już wiemy, że „cioćkanie” to powolne rozkoszowanie się smakiem, zanim przełkniemy zacny trunek i że na Morawach funkcjonuje powiedzenie: „po piwie się śpi, po winie – śpiewa, a po wódce – głupieje”…
Razem z flaszą morawskiego wina wielu poniosło do domu jakąś książkę Bohumila Hrabala, bo literatura czeska oferowana była w bogatym wyborze. Wielu miłośników czeskiego humoru zostało też na projekcji kapitalnego filmu „Butelki zwrotne” Jana Sveraka.
Dziś wieczór, też o godz. 18, dr Stawski podejmie temat „Czechy i Polska, czyli jak stare dobre małżeństwo? Między historią a mentalnością”. Ten zabawny tytuł anonsuje jednak spotkanie poświęcone historii Czech, tak blisko powiązanej z dziejami naszego narodu. Były w niej nierzadko momenty trudne, o których jednak należy rozmawiać. Czy więcej nas łączy, czy dzieli? Przekonają się Ci, którzy przyjdą, a dodatkowo będzie to okazja do spotkania i zobaczenia na slajdach miejsc ważnych dla historii i kultury Czech, dziś będących atrakcją turystyczną.
O godz. 19.45 – pokaz filmu „Musimy sobie pomagać” (Musíme si pomáhat) reż. Jan Hřebejk, prod. Czechy, Niemcy, 2000, 110 minut (bilet 5 zł).
Imponująca frekwencja na spotkaniach z kulturą czeską pokazuje, jak bliska naszemu sercu jest ojczyzna dzielnego wojaka Szwejka i jak lubimy czeskie poczucie humoru. Nie wspominając o winach z morawskich piwniczek…