PIŁKA NOŻNA. Przegrany, niedzielny mecz finału Pucharu Podhala przez piłkarzy Lubania Maniowy (0:1 z Porońcem Poronin), był ostatnim akcentem bardzo nieudanego dla klubu znad jeziora Czorsztyńskiego sezonu 2012/2013. Przypomnijmy, w rozgrywkach grupy małopolsko-świętokrzyskiej III ligi maniowianie zajęli w tabeli dopiero 14 miejsce i po dwóch sezonach zostali zdegradowani do niższej klasy rozgrywkowej.
Tuż po tym jak spadek okazała się faktem, nie brakowało głosów w lokalnym środowisku, że klub, który w tym roku obchodzi swoje 65 urodziny, może się rozpaść i w nowym sezonie nie przystąpić do rozgrywek IV ligi.
– Przyznam, że też spotkałem się z takimi głosami. Niektórzy wróżyli nam nawet grę w rozgrywkach A klasy. Oficjalnie i stanowczo dementuje te plotki. Owszem, atmosfera w ostatnich tygodniach nie była najlepsza, ale to wydaje mi się normalne, kiedy przychodzi pogodzić się ze spadkiem. Taki jest jednak sport. Po latach zwycięstw i triumfów, teraz nastały dla klubu gorsze dni. Trzeba się odnaleźć w nowej sytuacji. Zapewniam, że na pewno w IV lidze będziemy występować. Jesteśmy na etapie budowy zespołu – podkreślił prezes Lubania Adam Bańka, który przyznaje, że na dziś priorytetem jest znalezienie trenera. Niedzielne spotkanie z Porońcem było bowiem pożegnalnym meczem dotychczasowego szkoleniowca zespołu Marka Żołędzia. – Rozmawiamy z kandydatami na trenera naszego zespołu. Na razie jednak brak jakichkolwiek konkretów. Kilka najbliższych dni będzie kluczowych. Mam nadzieję, że najpóźniej w przyszłym tygodniu ta sprawa zostanie definitywnie wyjaśniona i będziemy mogli ogłosić nazwisko nowego szkoleniowca. Do momentu jego znalezienia, pomagał nam będzie jeszcze trener Żołądź – wyjaśnia Bańka.
Wciąż nie jasna jest też sytuacja kadrowa zespołu. Na dziś wiadomo, że z klubu odchodzi bramkarz Jakub Hładowczak, który przenosi się do Porońca. Chęć zmiany barw wyraziło też kilku innych zawodników. Od poniedziałku w treningach beniaminka II ligi Limanovii uczestniczy Rafał Komorek, a być może za kilka dni dołączy do niego również Jacek Pietrzak. Wypożyczenie skończyło się z kolei Tomaszowi Zawiślanowi oraz Robertowi Karkuli. W przypadku tego drugiego działacze z Maniów rozpoczęli już procedury związane z transferem definitywnym. Klub rozgląda się też za nowymi zawodnikami. Być może spora grupa testowanych graczy pojawi się na niedzielnym meczu Lubania z trzecioligowym Popradem Muszyna, który będzie jednym z punktów uroczystych obchodów 65 – lecia klubu.