Piłkarze Wolskiego Lubań Maniowy porażką na swoim boisku 1:3 z Wierną Małogoszcz zakończyli sezon w rozgrywkach grupy małopolsko-świętokrzyskiej III ligi. Maniowianie ostatecznie sezon zakończyli na miejscu 13 – ostatnim które zapewniło otrzymanie w lidze.
Wolski Lubań Maniowy – Wierna Małogoszcz 1:3 (1:2)
0:1 Kajda 21, 0:2 Kajda 26, 1:2 Gołdyn 36, 1:3 Kajda 68 z karnego. Sędziował Dawid Pająk z Wadowic. Żółte kartki: Gogola, Majerczyk. Widzów: 150
Lubań: Majerczyk (72 Plewa) – Górecki, Czubiak, Gąsiorek, Anioł – Ostachowski (55 Firek), Krzystyniak (55 Połomski), Gogola, Gołdyn – Bachleda (72 Zieliński).
Wierna: Mierzwa – Foksa, Marreiros, Pałgan, Ostrowski (81 Hajduk) – Kita, Malinowski (72 Stępień), Pawłowski, Dudek (57 Krzeszowski) – Augustyn, Kajda.
Mecz wbrew wynikowi miał wyrównany przebieg. Różnica polegała na tym, że goście bezlitośnie wykorzystali swoje okazję, czego nie można powiedzieć o maniowianach. Po pół godziny przyjezdni gry prowadzili 2:0, oddając dwa celne strzały na bramkę Lubania. Gospodarze po zdobyciu bramki kontaktowej osiągnęli sporą przewagę, mieli kolejne sytuację bramkowe, ale szczęścia precyzji zabrakło m.in. Maciejowi Gogoli, Robertowi Krzystyniakowi czy Mateuszowi Bachledzie. W drugiej połowie w 60 minucie gry jeden z zawodników Wiernej zagrał ręką piłkę w polu karnym, ale mimo protestów z ławki rezerwowych Lubania arbiter nie wskazał na rzut karny. „Jedenastkę” mieli za to goście w 68 min gry, z której ustalili wynik spotkania.
Jak padły bramki?
0:1 21 min – po rzucie wolnym gości i dośrodkowaniu w pole karne Piotra Ostrowskiego, obrońcy Lubania zbyt krótko wybili piłkę, dopadł do niej na 16 metrze Piotr Kajda i mocnym strzałem pokonał Majerczyka
0:2 26 min – na 25 metrze przed swoją bramkę piłkę stracił Robert Krzystyniak, odebrał mu ją Piotr Kajda i po indywidualnej akcji po raz drugi wpisał się na listę strzelców
1:2 36 min – szybki kontratak Lubania. Prostopadłym podaniem Maciej Gogola, uruchomił Kamila Budza, strzał młodego napastnika bramkarz gości obronił, ale wobec dobitki Bogusław Gołdyna był już bezradny
1:3 68 min – Krystian Majerczyk powalił w polu karnym Bartosza Malinowskiego, a „jedenastkę” na gola zamienił Piotr Kajda.
Powiedział po meczu:
Marek Żołądź, trener Lubania: Szkoda, że nie udało się nam sezonu zakończyć dobrym wynikiem. Znów o naszej porażce zadecydowały indywidualne błędy. Boli to, że popełniamy je w momencie kiedy przeważamy, kreujemy grę i stwarzamy sytuację. Poza tym dał nam się we znaki doświadczony Piotr Kajda. Tej klasy napastnika brakuje chociażby w naszej drużynie. Trudno. Liczy się to, że udało się nam osiągnąć cel, który sobie założyliśmy. Teraz trzeba puścić ten sezon w niepamięć. Troszkę odpoczniemy, złapiemy oddech i zaczniemy przygotowania do nowego sezonu.