NOWY TARG – POLSKA POŁUDNIOWA. W obfitości prac na pokonkursowej wystawie mogło im być za ciasno. Dziewiątka laureatów tegorocznej edycji Konkursu Amatorskiej Twórczości Plastycznej doczekała się swoje własnej ekspozycji.
Zdobi
ona teraz
hole
nowotarskiego
MOK-u i jest
dodatkową
nagrodą
dla autorów
najwyżej
ocenionych
dzieł, twórców
z różnych
miejsc
południowej
Polski, a
nawet z
dalsza, bo Konkurs zatacza coraz szersze kręgi.
Teresa Rogoń z Nowego Sącza wyspecjalizowała się w tkactwie artystycznym, ale teraz zamiłowaniem maluje, inspirowana zarówno pięknem przyrody krajobrazu, architektury, jak i tematyką sakralną.
Człowiekiem wielu talentów jest Julian Klamerus, członek artystycznego rodu z Zakopanego, przewodnik, wspinacz, etnograf, rzeźbiarz, malarz, poeta, ktoś o albertyńskiej wrażliwości na ludzką biedę. Oryginalne kolaże tworzy on z materiałów i przedmiotów niepotrzebnych, wyrzuconych, zdefragmentowanych, odmajdując w nich nowe treści.
Dla obdarzonego fenomenalną pamięcią i wielką wrażliwością gliwiczanina Ryszarda Dasiewicza sztuka była terapią pozwalającą kiedyś wyjść z dziecięcego autyzmu. Uprawianie linorytu do dziś jest dla niego szkołą cierpliwości, uspokojeniem, sposobem wyrażania refleksji. Dojrzałe prace tego nieprofesjonalnego artysty nieraz zdobywały nagrody w różnych konkursach.
Też wielokrotnie nagradzany krakowianin Marek Bychawski, autor rzeźb-obrazów obecnych już wielu kolekcjach, nawet za oceanem, to z kolei inżynier, który w swoich rzeźbach sięga do baśniowych motywów przetworzonych w wyobraźni. Sztuka jest dla niego ucieczką w kolorową, fantastyczną krainę jak ze snu.
Zdzisław Słonina, animator kultury i opiekun twórców ludowych w Świątnikach Górnych, to autor polichromowanych, bajecznie kolorowych rzeźb w drewnie – scenek z wiejskiego życia. Podobnie jak inny rzeźbiarz – Eugeniusz Bogucki w nowotarskim Klubie Plastyków Amatorów obecny od początków swojego tworzenia – jest już dobrze rozpoznawalny po stylu.
Jadwiga Broczkowska rodem ze Skierniewic, ekonomistka z wykształcenia, swojej malarskiej pasji mogła oddać się dopiero na emeryturze. Na wystawie laureatów można oglądać jej olejne obrazy tworzone z wyraźnym zamiłowaniem do natury i tradycji.
Na płótnie, ale i na szkle maluje Zofia Mirek, obracając się w kręgu sakralnych motywów i ludowej ornamentyki.
Dzięki wystawie-nagrodzie laureatów Konkursu można poznać przez większą ilość dzieł, dobieranych przez nich samych, a więc najbardziej reprezentatywnych dla tych dziewięciu ciekawych twórczych osobowości.