NOWY TARG. Lęk przed wielkopowierzchniowymi centrami handlowymi może w sobotę przyjąć formę blokady „zakopianki” na wysokości „Skalnego Dworku” w Nowym Targu. Handlowcy i przedsiębiorcy ze Stowarzyszenia Centrum chcą w ten sposób zaprotestować przeciwko „złej polityce miasta”, czyli dopuszczeniu do budowy hipermarketów, które „doprowadzą do bankructwa parę tysięcy obywateli”.
Czas protestu
nie jest przypadkowy, bo miało nań wpływ kilka okoliczności.
Po pierwsze – na najbliższej sesji Rada ma zająć stanowisko w sprawie przejęcia na czas budowy nowej, wielkopowierzchniowej galerii handlowej rolę organizatora ruchu na odcinku „zakopianki” objętym budową nowego, planowanego ronda.
Po drugie – gabaryt handlowych inwestycji niepokoi też sąsiednią gminę Szaflary. Na 18 czerwca planowane jest tam posiedzenie związane z obawą, że nowe rozwiązanie komunikacyjne jedną trzecia jezdni wejdzie w teren gminy.
Po trzecie – firma projektowa donosi jednocześnie w Internecie, że w Nowym Targu powstanie
największa galeria handlowa na Podhalu (z wielkim kinem):
Otwarcie Centrum Handlowego Color Park w Nowy Targu zaplanowane jest na IV kwartał 2015 roku. Za przygotowanie koncepcji funkcjonalno-przestrzennej odpowiada firma Bose International, mająca na swoim koncie realizację wielu znanych projektów na świecie oraz w kraju jak Silesia City Center, Bonarka czy Rzeszów City Center.
Powierzchnia najmu jednokondygnacyjnego obiektu to ok 25.000 mkw. Na terenie Centrum znajdzie się supermarket spożywczy, hipermarket budowlany DIY oraz galeria handlowa z około 60 sklepami polskich i zagranicznych marek sieciowych, kinem wielosalowym oraz punktami usługowymi i gastronomicznymi. Dodatkowo ofertę uzupełni restauracja „drive thru” oraz stacja benzynowa. Dla zmotoryzowanych klientów dostępnych będzie 600 miejsc parkingowych.
Wyjątkowość obiektu oraz komfortową komunikację zapewni także wjazd z jedynego na „Zakopiance” ronda, którego powstanie gwarantuje podpisana kilka tygodni temu umowa pomiędzy inwestorem a miastem dotycząca przeprowadzenia tej inwestycji drogowej.
Właśnie rozpoczął się proces wynajmu powierzchni tego największego na Podhalu regionalnego centrum handlowego. Za koncepcję komercyjną oraz wynajem obiektu odpowiada firma Mallson Polska, specjalizująca się w kompleksowej obsłudze inwestycji handlowych.
Wezwanie do protestu
W reakcji na wszystkie te fakty i doniesienia Stowarzyszenie Centrum, powstałe przed rewitalizacją rynku, w 2010 r., postanowiło wezwać handlowców, ekspedientów sklepów, punktów handlowych, właścicieli lokali i targowych stoisk, do protestu zaplanowanego najbliższą sobotę, 14 czerwca:
Informujemy mieszkańców Nowego Targu i okolic, że w sobotę 14 czerwca 2014 r. o godzinie 14.00 jest zbiórka przy Ratuszu Miejskim w Rynku, a następnie o godzinie 15.00 przy restauracji „Skalny Dworek”, przy „Zakopiance” odbędzie się rozpoczęcie protestu (blokada Zakopianki na pasach) odnośnie budowy sklepów wielkopowierzchniowych na terenie miasta oraz powiatu nowotarskiego.
Drodzy Państwo, sytuacja jest bardzo poważna. Słyszy się głosy, że mają powstać kolejne „galerie”! Nowy Targ jako jedno z nielicznych miast w Polsce słynie z dużej ilości sklepów, punktów usługowych oraz olbrzymiej targowicy, drobnego handlu, straganów, itp. Już w tej chwili w 35-cio tysięcznym mieście jest stanowczo za dużo hipermarketów, a planuje się kolejne – jeszcze większe! Fakt ten jest niepokojący i z pewnością doprowadzi do bankructwa parę tysięcy obywateli naszego miasta. Utrata pracy, wynajmu to pewny scenariusz dla upadających już placówek handlowo-usługowych.
Dbajmy o swoje interesy, stanowczo zaprotestujmy przeciw złej polityce naszego miasta, które musi zadbać o interesy swoich wyborców. Śladem innych małych polskich miast możemy tego dokonać przy pełnym zaangażowaniu i desperacji oraz pomocy i zrozumieniu władz Miasta Nowego Targu.
Rodzimy handel umiera…
Jeden z inicjatorów powstania Stowarzyszenia Centrum, przedsiębiorca i radny powiatowy, właściciel sklepu w rynku, Michał Borzęcki, mówi:
– Od miasta możemy oczekiwać chyba jakiegoś zakazu budowania hipermarketów, bo rodzimy handel umiera, stacza się po równi pochyłej. Obroty z roku na rok spadają, tym samym i podatki płacimy coraz mniejsze. Sam też trochę ludzi będę musiał zwolnić… Natomiast w Stowarzyszeniu byłem przed remontem rynku, kiedy powstał pomysł budowy parkingu podziemnego pod płytą, ale jak przedstawiłem koszty budowy na podstawie krakowskich, to sprawa umarła śmiercią naturalną. A teraz – nie wiedziałem, że jeszcze istnieje to Stowarzyszenie… Osobiście jestem zdecydowanie przeciw wielkim centrom handlowym i wchodzeniu tu zagranicznego kapitału, choć nie wiem, czy nie jest to walka z wiatrakami, jeżeli inwestycja jest zgodna z zapisami w Studium i w planie przestrzennym. Wcześniej, Na etapie uchwalania Studium, ludzie nie protestowali, bo byli zdezorientowani, nieświadomi, co takie zapisy mogą spowodować.
Adresatem planowanego protestu są wszakże, jak wskazuje odezwa, władze miasta.
Czy protestujący mogą liczyć na ich pomoc?
I w ogóle protest ma szanse być skutecznym?
– W świetle decyzji ustawodawcy miasto nie ma możliwości zablokowania tego typu inwestycji – mówi burmistrz Marek Fryźlewicz. – Ponadto miasto ani metra gruntu nie sprzedało pod hipermarket, bo takich terenów nie posiada. Sprzedali natomiast prywatni właściciele, za bardzo dobrą cenę, a wiemy to, dysponując aktami sprzedaży. Są wśród nich również tacy, którzy posiadają placówki handlowe. Dodam, że ci, którzy dzisiaj organizują grupę protestujących, bez zająknienia akceptowali kiedyś Studium i wszystkie plany. Handlowcy mogą się czuć zagrożeni, ale mogli się zorganizować i przeciwdziałać inwestycjom dopuszczonymi prawnie środkami.
Takie środki stosowane były już w innych miejscowościach i są powszechnie znane: zapisy w Studium kierunków i uwarunkowań rozwoju przestrzennego, zmiany punktowe w planach przestrzennych dla zablokowania dużej inwestycji, wreszcie organizowanie się różnych grup interesów w celu wykupienia działek, bez których realizacja handlowego molocha byłaby niemożliwa.
Nowemu Targowi, który od siedmiu prawie wieków słynie jako handlowe centrum i w Studium ma stosowane zapisy – trudno byłoby jednak stawać na przeszkodzie inwestycyjnym zamierzeniom. Tym bardziej, że każda duża galeria to miejsca pracy dla kilkuset osób z miasta i okolicy.
Ceny gruntu były dobre…
– Tam, gdzie można, zyskujemy na infrastrukturze i narzucamy to, co powinno być zrobione – wyjaśnia burmistrz politykę miasta wobec potężnych handlowych inwestorów. – Natomiast sprawy toczące się od kilku lat trafiają do nas na końcu. Był czas, żeby protestować skutecznie, bo uzgodnienia w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad trwały trzy lata. Było też wiadomo, że właściciel chce sprzedać grunt, bo płacił ogromny podatek za teren budowlany. Była to tylko kwestia ceny. Wcześniej też mogli protestujący chodzić do radnych. Jeśli chodzi o zabudowę usługowa, to według Studium samorząd musi wyznaczyć tereny pod nią, jeśli sam nimi nie dysponuje. Pod galerię, która ma być gotowa pod koniec przyszłego roku, inwestor nabył 7 hektarów, z tego niecałych 5 jest przeznaczonych do zabudowy. Inwestycja ma kosztować 70 – 100 milionów zł. Kiedy wchodziła do Nowego Targu „Krakchemia”, zapadł wyrok przesądzający, że samorząd nie może określać, czy powstanie jeden czy dwa hipermarkety. A ta galeria – wiadomo, że nie będzie dla miasta. Są też inne zamierzenia – na obrzeżach lotniska. To trend ogólny, ludzie „głosują nogami” i trudno go zablokować.
Odpowiedź na pytanie, dlaczego hipermarkety nie powstają np. W Zakopanem, daje już samo porównanie cen gruntu. Jeśli metr kwadratowy budowlanego terenu w Nowym Targu kosztuje 300 zł, to w Zakopanem 600 – 700. A w stolicy Podhala właścicieli zainteresowanych sprzedażą swoich działek jest wielu. Jak mówił burmistrz, przychodzą oni do Urzędu Miasta, wskazują lokalizację i pytają, czy ktoś aby nie chce kupić… Trudno się dziwić – gdy gruntem kiedyś rolnym interesuje się duży inwestor, to 10 arów można sprzedać za 300 tys. zł.
Ile tych galerii?
Centrum handlowe Color Park, które powstanie przy „zakopiance”, choć tak przestraszyło handlowców, nie będzie wszakże ostatnim ani – być może – największym. Miasto wymusiło na inwestorze budowę ronda przy zjeździe z „zakopianki” w starą ul. Szaflarską, w przekonaniu, że będzie to dobre rozwiązanie komunikacyjne.
Kolejny gigant ma powstać między „Almą” a Mc Donaldem. Podhalański inwestor planuje powierzchnie handlową również ok. 25 tysięcy metrów kwadratowych i 600 miejscami parkingowymi. W tę koncepcję wpisuje się także parking podziemny.
W trzecim przypadku inwestor (też podhalański) kilka miesięcy temu wystąpił o zjazd z drogi prowadzącej w kierunku Bukowiny Tatrzańskiej. Przed lotniskiem ma powstać stacja paliw wraz centrum usługowo-handlowym.
Co mogą protesty przedsiębiorców
Patrząc realnie, gdyby nawet przekonały radnych do głosowania wkrótce przeciwko przejęciu chwilowo przez miasto roli organizatora ruchu na krótkim odcinku „zakopianki”, to budowę pierwszej wielkiej galerii najwyżej nieco opóźnią.
Do forsowania punktowej zmiany w planie przestrzennym woli politycznej w mieście na razie nie widać. Poza tym taka uchwała mogłaby spowodować uzasadnione roszczenia odszkodowawcze ze strony inwestora, który już nabył grunt z innym przeznaczeniem.
Fot. – wizualizacje Centrum Handlowego Color Park firmy projektowej Property Design