Kontrowersyjna przegrana Szarotki

UNIHOKEJ. Rozpoczął się sezon ligowy 2013/2014 w rozgrywkach ekstraklasy seniorek. W stawce sześciu drużyn są dwa zespoły Nowego Targu. Oba sezon zainaugurowały w weekend, meczami wyjazdowymi.

Czwarta drużyna ubiegłorocznych rozgrywek MMKS Podhale – która w tym sezonie mierzy w mistrzostwo – zmierzyła się z Jedynką Trzebiatów. Pierwsze spotkanie nowotarżanki wygrały dopiero po dogrywce, mimo, że na cztery minuty przed końcem regulaminowego czasu gry prowadziły jeszcze różnicą trzech trafień (5:2). Gospodynie w końcówce wykorzystały jednak okres biernej postawy góralek w defensywie i doprowadziły do dogrywki, strzelając gola wyrównującego 57 sekund przed syreną końcową. W doliczonym czasie gry, bramkę na wagę dwóch punktów dla Podhala zdobyła Agnieszka Timek. Dzień później już zespół z Nowego Targu problemów z odniesieniem zwycięstwa nie miał. Zwyciężył 7:3 a świetną dyspozycję strzelecką wykazała Marzena Byrniarska, autorka aż czterech bramek.

– Szkoda tego pierwszego meczu, bo indywidualne błędy w końcówce kosztowały nas zwycięstwo w normalnym czasie gry. Inna sprawa, że do tego momentu powinniśmy prowadzić sporą różnicą bramek. Już po dwóch tercjach mecz powinien być rozstrzygnięty. Byliśmy jednak szalenie nieskuteczni. W drugim spotkaniu też początkowo mieliśmy problemy z wykorzystywanie swoich sytuacji, ale mniej więcej od połowy meczu wreszcie zaczęliśmy być skuteczni. Konsekwencja i cierpliwość pozwalały nam kontrolować wydarzenia na boisku. To drugie spotkanie pokazało, że jest w drużynie potencjał. Mam nadzieję, że dziewczyny uwierzą w siebie i w kolejnych meczach będzie już łatwiej – ocenił szkoleniowiec Podhala, Jacek Michalski.

Worwa Szarotka pojechała do Gdańska na potyczki z wicemistrzem kraju Energą w ledwie dziewięcioosobowym składzie. W pierwszym meczu podopieczne trenera Lesława Ossowskiego były jedynie tłem dla gospodyń, które wygrały 9:2. Za to rewanżowe spotkanie miało już zupełnie inny przebieg. Nowotarżanki mocno postawiły się gdańszczankom i były o krok od zwycięstwa. Jeszcze niespełna dwie minuty przed końcem Szarotka prowadziła 6:5. Nieszczęście zaczęło się od samobójczego trafienia jednej z nowotarżanek, a kiedy zegar wskazywał sekundę (!) do końca regulaminowych 60 minut gry, gospodynie zdobyły zwycięskiego gola. Wywołał on jednak spore kontrowersje.

– Gospodynie miały rzut wolny na swojej połowie. Zegar wskazywał wtedy 6 sekund do końca. Wydawało się, że w tak krótkim czasie rywalki nie zdołają rozegrać akcji i przejść na naszą połowę. Udało im się, bo sędzia stolikowy nie włączył czasu. Zegar stał 3-4 sekundy. Nawet sędzia, który w tym momencie stał tuż obok mnie krzyczał włączyć zegar. Powinien jednak przerwać grę i wznowić ją „bulikiem”, niestety nie uczynił tego, poszła dalekie podanie, minęliśmy się z piłeczką i jedna z rywalek wykorzystała sytuację sam na sam z naszą bramkarką. Przegrana w takich okolicznościach bardzo boli, bo naprawdę biorąc pod uwagę tak osłabiony skład jakim dysponowaliśmy i fakt, że drugą formację tworzyły zawodniczki mające po 16 lat, to byliśmy blisko naprawdę olbrzymiej niespodzianki. Dziewczyny zagrały kapitalne spotkanie. Świetnie wytrzymały je kondycyjnie, wzorowo wyprowadzały kontrataki. Niestety ich wysiłki przekreśliła błędy sędziów. Co zaś tyczy się pierwszego pojedynku, to wynik nieco zamazuje obraz gry. Biorąc pod uwagę ilość sytuacji, powinniśmy goli zdobyć zdecydowanie więcej niż dwa – wyjaśnia szkoleniowiec Szarotki.

Kolejne mecze zespoły z Nowego Targu rozegrają 19 i 20 października. Podhale zmierzy się we własnej hali z Energą Gdańsk z Szarotka zagra wyjazdowe mecze z Juniorem Kębłowo.

Energa Olimpia Osowa Gdańsk – Worwa Szarotka Nowy Targ 9:2 (4:1, 2:1, 3:0) i 7:6 (1:1, 3:2, 3:3)

Bramki dla Szarotki: Kubowicz, Chlebda – Kubowicz 4, Chowaniec 2

Worwa Szarotka: M. Zapała – Chlebda, Leśniak, Kubowicz, Bujak, Chowaniec – R. Zapala, J. Piekarczyk, Węgrzyn, E. Piekarczyk. 

Jedynka Trzebiatów – MMKS Podhale Nowy Targ 5:6 (1:3, 1:1, 3:1;0:1) i 3:7 (2:2, 1:3, 0:2)

Bramki dla Podhala: Mamak 2, Timek 2, Siuta, Bryniarska – Bryniarska 4, Krzystyniak 2, Timek 

MMKS Podhale: Młynarczyk – Lasyk, Grynia, Krzystyniak, Siuta, Podlipni – Bryniarska, Florek, Mamak, Florczak, Timek. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *