Koncert na zamarzających instrumentach (z galerią zdjęć)

orkkoncNOWY TARG. Finałem Nowotarskich Targów Bożonarodzeniowych stały się kolędowanie i koncert. W imprezie na scenie pośrodku rynku uczestniczyli laureaci 12. Konkursu Kolęd „Gloria in exelsis Deo” z zespołu Szkół w Gronkowie oraz Miejska Orkiestra Dęta pod batutą Marcina Musiaka.

Na dzień Trzech Króli, kiedy przypadł finał Targów, Miejska Orkiestra przygotowała kolędową klasykę w opracowaniu płk Franciszka Suwały – długoletniego działacza orkiestr wojskowych i amatorskich.

Świąteczny nastrój tworzyli też sympatyczni instrumentaliści wykonaniami popularnych pieśni „We wish you a merry Christmas” oraz „Jingle Bells” i „Jingle Bells rock”, w jazzujących, big-bandowych aranżacjach.

Rozweselił zgromadzonych w rynku Instant Concert, czyli prezentowane już wcześniej i zawsze gorąco oklaskiwane brawurowe wykonanie mixu 28 popularnych utworów. Muzyczne motywy zmieniały się płynnie i w kalejdoskopowym tempie, co wymaga od instrumentalistów nie lada zręczności.

W „ekstremalnych warunkach” – gdy przy spadającym słupku rtęci zamarzała para w ustnikach, odmawiały posłuszeństwa saksofony, a trąbki i klarnety trzeba było rozgrzewać pod „grzybkami” gazowych lamp – program musiał być siłą rzeczy skrócony do skocznego minimum.

Zwieńczeniem godzinnego koncertu stał się natomiast efektowny „Marsz Radetzky’ego, dzięki któremu w galicyjskim mieście powiało Wiedniem. W pogodny, ale mroźny styczniowy dzień Miejska Orkiestra na tak potrafiła rozgrzać słuchaczy, że nie trzeba ich już było zachęcać do włączenia się śpiewem w muzykowanie pod gołym niebem. Kto zmarzł i zdążył zgłodnieć – posilał się grochówką parującą z polowej kuchni i czymś z grilla.

Mróz nie przeszkadzał też łyzwiarzom w gromadnym ślizganiu sięna płycie przed ratuszem, a orkiestrowa muzyka jeszcze dodawła im werwy. Było.. hardcorowo.

Rozgrzewający koncert na mrozie

Fot. Anna Szopińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *