Kolejny krok w drodze po awans

TENIS STOŁOWY. Pingpongiści nowotarskich Gorców zostali liderem rozgrywek II ligi. Sprawiła to niedzielna wygrana 6:4 we własnej hali nad drużyną z Łańcuta. Jednocześnie nowotarżanie podtrzymali miano niepokonanych w tym sezonie (siedem wygranych, dwa remisy).

To był pojedynek na miarę hitu 9 kolejki spotkań. Oba zespoły potwierdziły swoją grą wysokie aspiracje i dostarczyły nowotarskiej widowni olbrzymich emocji. Zaczęło się świetnie dla gospodarzy bowiem Marek Mozdyniewicz po raz pierwszy od dobrych paru lat ograł 3:2 Pawła Włodykę. Przegrał natomiast na drugim stole Jakub Czyszczoń, który w starciu z Jackiem Brodą w tie braku prowadził już 9:5. Po kolejnych dwóch singlach był remis 2:2.Punkt dla nowotarżan wywalczył Mikołaj Kierski, który w świetnym stylu rozprawił się w trzech setach z liderem przyjezdnych Tomaszem Jurkiewiczem. Gładko przegrał natomiast z Grzegorzem Sarnikiem, Tomasz Klocek nawiązując walkę jedynie w secie trzecim. Gry deblowe także wypadły na remis, podobnie jak mecze pojedyncze numer pięć i sześć, w których Mozdyniewicz potwierdził wysoką dyspozycję nie dając cienia szans Jurkiewiczowi a Czyszczoń na własne życzenie przegrał ponownie w tie breaku z Brodą, marnując kilka piłek meczowych przy prowadzeniu 2:1 w setach. Końcową wygraną Gorce zapewniły sobie w ostatnich dwóch potyczkach. Kierski nie dał szans Włodyce a Klocek Brodzie. – Bardzo ważne zwycięstwo w perspektywie walki o awans do pierwszej ligi. Wprawdzie droga do tego daleka, ale takie zwycięstwa nad bardzo mocnym zespołem z Łańcuta są budujące o potwierdzają potencjał jakim dysponujemy. Powiem szczerze, że mecz przebiegł, zupełnie inaczej niż zakładałem przed jego rozpoczęciem. Spodziewałem, się, że będziemy dominować na drugim stole a na pierwszym to rywale będą górą. Tymczasem Marek Mozdyniewicz z Mikołajem Kierski zagrali kapitalne spotkanie. Szczególnie Marek dał pokaz tenisa na wysokim poziomie. Wypunktował zarówno Włodykę jak i Jurkiewicza. Tego drugiego znam ze wspólnych występów w Krośnie. W rozmowie ze mną przyznał, że był załamany po przegranych. Zawiódł troszkę Kuba Czyszczoń, który znów nie wytrzymał presji. W decydujących momentach zabrakło mu przede wszystkim opanowania i chłodnej głowy – ocenił trener Gorców Tomasz Klag.

GALERIA Z MECZU

Gorce Nowy Targ – Pegaz Łańcut 6:4
I stół: Marek Mozdyniewicz – Paweł Włodyka 3:2 (7:11, 11:2, 11:5, 8:11, 11:7), Marek Mozdyniewicz – Tomasz Jurkiewicz 3:0 (11:9, 13:11, 11:9), Mozdyniewicz – Jurkiewicz 3:0 (11:8, 13:11, 11:6), Kierski – Włodyka 3:0 (13:11, 11:1, 11:6)
II stół: Jakub Czyszczoń – Jacek Broda 2:3 (11:8, 11:13, 12:10, 11:8, 10:12); Tomasz Klocek – Grzegorz Sarnik 1:3 (7:11, 5:11, 11:5, 8:11); Czyszczoń – Sarnik 2:3 (14:12, 5:11, 11:8, 11:13, 8:11); Klocek – Broda 3:1 (11:9, 8:11, 12:10, 11:3)
Deble: Mozdyniewicz/Klocek – Jurkiewicz/Sarnik 0:3 (4:11, 8:11, 8:11); Kierski/Czyszczoń – Broda/Włodyka 3:2 (9:11, 11:5, 5:11, 11:8, 11:9).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *