Kolejne zarzuty dla podejrzanego o zabójstwo 25-letniego Michała z Nowego Targu

POWIAT NOWOTARSKI. Kolejne dwa zar1zuty usłyszał dziś 23-letni Michał M. podejrzany o zabójstwo 25-letniego Michała M. z Nowego Targu, do którego doszło końcem listopada ubr… Jeden z nich to usiłowanie zabójstwa innej osoby, a drugi to usiłowanie rozboju. Do obu zdarzeń doszło w nocy z 9/10 stycznia.

– Michał M. ma już zarzut zabójstwa 25-letnego Michała M. z art. 148 Kodeksu Karnego. Teraz doszły dwa kolejne. Pierwszy to zarzut usiłowania zabójstwa – z art.13 §1 K.K w związku z art. 148 §1 K.K. i art. 157 §2 przy zastosowaniu art. 11§2 K.K. – dwudziestokilkuletniego Damiana K. w nocy z 9/10 stycznia w Nowym Targu i spowodowania u niego obrażeń ciała poniżej 7 dni, były to rany cięte i kłute pleców. Za ten czyn sprawcy grozi kara w wymiarze takim jak za zabójstwo, a więc w przedziale od 8 lat pozbawienia wolności nawet do dożywocia, z tym, że za usiłowanie w praktyce wymierza się kary w wymiarze niższym niż za dokonanie zabójstwa – wyjaśnia prokurator Anastazja Huzior prowadząca sprawę i dodaje, że Michał M. nie przyznał się do zarzutów i odmówił składania wyjaśnień.

Prokurator podkreśla, że ze śledztwa wynika jednoznacznie, że sprawca Michał M. zaatakował swą ofiarę, podobnie jak zamordowanego w listopadzie ubiegłego roku Michała M., zupełnie bez powodu i bez ostrzeżenia, w tym wypadku również nożem kuchennym. Dodaje, że sprawca i jego niedoszła ofiara znali się wcześniej, nie byli jednak w żadnym konflikcie, a sam atak zaskoczył Damiana K. Doszło do niego bowiem znienacka podczas spotkania towarzyskiego.

– Drugi z nowych zarzutów to usiłowanie rozboju w nocy z 9/10 stycznia na 60-kilkuletnim mężczyźnie w Nowym Targu przy ulicy Wojska Polskiego – relacjonuje prokurator Anastazja Huzior.

Prokurator podkreśla, że teraz trwają dalsze czynności procesowe. – Czekamy na opinie biegłych psychiatrów oraz opinie z zakresu m.in. analizy DNA i zawartości komputerów, w najbliższym czasie będziemy też składać wniosek do sądu o przedłużenie tymczasowego aresztowania na kolejne trzy miesiące dla 23-letnego Michała M, który w dalszym ciągu pozostaje tymczasowo aresztowany – tłumaczy prokurator.

Tymczasem warto przypomnieć, że do brutalnego morderstwa 25-letniego Michała M. końcem listopada ubr. też doszło przypadkiem i bez powodu, w prywatnym mieszkaniu podczas imprezy. Sprawca 23-letni Michał M. też użył noża, w tym jednak przypadku ofiarę trafił w klatkę piersiową, co spowodowało zgon. To dlatego można mówić wręcz o szczęściu Damiana K. który został ugodzony kilka razy w plecy, dzięki czemu być może uniknął śmierci…

Kim jest oskarżony 23-letni Michał M. z Nowego Targu? Jest osobą niepracującą, uprzednio karaną za pobicie. Swą pierwszą ofiarę 25-letniego Michała M. zamordował, do czego się przyznał składając jedynie lakoniczne wyjaśnienia, nocą 21 na 22 listopada. To wówczas zaginął nowotarżanin 25-latek, którego poszukiwania trwały aż do stycznia br., gdy to na jaw wyszła okrutna prawda. Sprawca podczas wizji lokalnej pokazał miejsce ukrycia zwłok swej ofiary. Powiedział, że zabił sam, opisał jakie obrażenia zadał ofierze. Nie chciał jednak wyjaśniać, dlaczego doszło do zbrodni, gdzie zabił, a także jak i gdzie spotkał ofiarę. Cały czas zasłaniał się niepamięcią, mówiąc, że był pod wpływem alkoholu i narkotyków. Został tymczasowo aresztowany na wniosek Prokuratury Rejonowej w Nowym Targu i przebywa od stycznia w zakładzie karnym. Za morderstwo grozi mu dożywocie.

Warto też przypomnieć, że ze sprawą morderstwa 25-letniego Michała M. związanych jest też pięć kolejnych młodych osób w wieku od 20 do 25 lat, w tym jedna kobieta. Osoby te, wcześniej nigdy nie karane, usłyszały też zarzuty prokuratorskie. Przyznały się do winy i złożyły obszerne wyjaśnienia. Żadna z nich – co należy jednak podkreślić – nie przyczyniła się do tego okrutnego morderstwa. Żadna z tych osób nie brała udziału w zabójstwie, ani w nim nie pomagała. Ich winą jest to, że mając wiedzę o tym, co się wydarzyło nie zawiadomili organów ścigania, natomiast troje z nich pomagało zabójcy w ukryciu zwłok i zacieraniu śladów zbrodni…

Tym samym dwie osoby usłyszały zarzut z art. 240 § 1 k.k. , czyli mając wiedzę o tym, że doszło do przestępstwa nie zawiadomiły one policji. Grozi im za to kara do 3 lat pozbawienia wolności. Trzy osoby mają z kolei zarzut z art. 239 § 1 kk , a więc poplecznictwa. Osoby te pomagały sprawcy zabójstwa w zatarciu śladów i ukryciu zwłok. Czyn ten jest zagrożony karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Wobec tych pięciu osób zostały zastosowane jedynie tzw. wolnościowe środki zapobiegawcze. Cztery osoby mają więc dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju. Jedna z osób ma z kolei poręczenie majątkowe i także zakaz opuszczania kraju.

Dlaczego żadna z tych osób nie została tymczasowo aresztowana? Otóż – jak wyjaśniała Podhale Region prokurator – w swym postępowaniu prokuratura musi się kierować kodeksem postępowania karnego. Tymczasowe aresztowanie nie jest karą, tylko środkiem zapobiegawczym, którego celem jest zapewnienie prawidłowego toku postępowania. Znaczy to tyle, że aby ktoś trafił do tymczasowego aresztu musi zachodzić uzasadniona obawa, że osoba ta może podejmować działania utrudniające dalszy bieg postępowania, typu ucieczka lub mataczenie .

Tymczasem, osoby te mają stałe zameldowanie, prowadzą ustabilizowane życie, a wiedząc o zatrzymaniu sprawcy zabójstwa nie uciekały, choć mogły. Nie próbowały się ukrywać. Wszyscy zostali zatrzymani w swych domach. 

Kolejną przesłanką do tymczasowego aresztowania byłaby też uzasadniona obawa, że podejrzani będą nakłaniali inne osoby do składania fałszywych zeznań lub wyjaśnień albo w inny bezprawny sposób utrudniali postępowanie karne. Jednak w przypadku owych pięciu podejrzanych te przesłanki nie zachodzą. Każda bowiem z tych osób przyznała się do przedstawionego zarzutu i złożyła bardzo obszerne wyjaśnienia. To w ich wyniku udało się ustalić dokładnie szczegóły dokonania zbrodni, potwierdzające, że do morderstwa doszło tej nocy z 21 na 22 listopada ubr., gdy zaginął 25-letni Michał, a zabójstwo było dokonane na terenie Nowego Targu w prywatnym mieszkaniu z którego ofiarę przetransportowano w odludne miejsce powyżej ulicy Kokoszków Boczna w Nowym Targu i zakopano w niegłębokiej, ale mocno zamaskowanej ziemnej jamie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *