Kiedy sprzątanie?

Dali przykład na krajówce Fot. Anna SzopinskaNOWY TARG. Ile kurzu i żwiru zalega na poboczach ulic – widać nie tylko na butach i autach. Także czuć w oczach, gdy dmuchnie wiatr. Przed Drogą Krzyżową ulicami miasta sprzątać się nie dało z powodu śnieżycy. Przez Wielkanocą też nie puściły lody.

Teraz ludzie z coraz większą niecierpliwością wyglądają zamiatarek, które by chociaż z grubsza oczyściłyby pobocza.

Nie są sprzątnięte ani ulice powiatowe w granicach Nowego Targu, ani ulice miejskie. Dobry przykład dali na razie tylko gestorzy dróg krajowych, sprzątając Aleję Tysiąclecia na wysokości targowicy i dalej.

A w mieście? Burmistrz Marek Fryźlewicz nie obiecuje, że sprzątanie zacznie się wcześniej niż stopnieją resztki lodu w ciągach, gdzie słońce z trudem dociera na zacienioną od południa stronę. Jest tak np. w ciasno zabudowanych ulicach centrum: na Długiej i Ogrodowej.

Lepsza wiadomość jest taka, że – wzorem krajów zachodnich – siły sprzątające są już systematycznie wzmacniane przez osoby odpracowujące w ten sposób wyroki opiewające na karę grzywny lub pozbawienia wolności. Tygodniowo pod nadzorem Straży Miejskiej pracuje tak ok. 10 osób. Rocznie przewija się przez miejskie ulice kilkudziesięciu skazanych.

Ale na razie sami jesteśmy skazani – na kurz i zabrudzony szuter.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *