POWIAT NOWOTARSKI. Końcem sierpnia Podhalański Szpital Specjalistyczny powinien już mieć w swojej bazie dwie nowe karetki z napędem na cztery koła. Znalazła się firma, która oferuje skarosowanie swoich pojazdów dla potrzeb ratownictwa medycznego, Szpital może więc ogłosić przetarg.
– Przetarg musi się odbyć zgodnie z procedurą unijna, dostarczenie karetek zajmie 2,5 do 3 miesięcy – mówi dr Jacek Imioło, zastępca dyrektora PSS ds. medycznych.
Koszt jednej takiej karetki z wyposażeniem to ok. 80 tys. euro.
Potrzebę nabycia karetek, które mogłyby działać w trudnym terenie, w warunkach zimowych – wskazywały nawet zapisy w tej części protokołu Najwyższej Izby Kontroli, która dotyczyła ratownictwa medycznego. Dyrektor Marek Wierzba na sesji Rady Powiatu deklarował niedawno, że gdyby tylko w ofercie rynkowej istniały takie pojazdy, kupiły karetki „od ręki”.
Problem techniczny polegał jednak na tym, że karetki zabudowywane są na standardowych podwoziach – przeważnie volkswagena LT, sprintera i fiata ducato. Do karosowania pojazdów dla potrzeb ratownictwa medycznego używało się przeważnie podwozi volkswagena-transportera, ale jest to podwozie średnie, tymczasem wymagania co wyposażenia karetek rosną i staje się ono coraz cięższe. Dlatego zaczęto zabudowywać podwozia mercedesów, fiatów ducato, większych renault. Ale są to podwozia z jednym napędem. Jeśli z dwoma, czyli na cztery koła, to masa całkowita pojazdu przekracza 3,5 tony, co wymaga już od kierowcy posiadania prawa jazdy na ciężarówki. Kierowcy w zespołów ratownictwa medycznego w Podhalańskim Szpitalu mają tymczasem prawa jazdy kategorii B. Zmuszeni przesiąść się na cięższe (i droższe w eksploatacji) wozy, na pewno oczekiwaliby od dyrekcji Szpitala sfinansowania kursów i egzaminów dla kategorii C.
W międzyczasie brał szpital pod uwagę ofertę jednej z firm, lecz przekreślił ją brak homologacji.
Teraz sytuacja wygląda już inaczej.
Ponadto szefostwo placówki myśli o zakupie jeszcze trzech nowych karetek. Ratownictwo medyczne w PSS dysponuje co prawda 11 pojazdami, ale część z nich jest mocno wysłużona i wciąż wymaga serwisowania. Stąd pomysł, by trzy karetki zamienić na transportowe, a w niedługim czasie kupić trzy nowe ambulanse. Kosztowałyby one w sumie 500-600 tys. zł. Szpital chciałby je nabyć w leasingu.
Fot. Anna Szopińska