Kantata „Samotni jak gwiazdy” – z owacją na stojąco. – Daj nam miłości pełną garść…

kantatapap191NOWY TARG. Kantata „Samotni jak gwiazdy”, skomponowana na przełomie wieków przez Edwarda Zawilińskiego, do słów poety Adma Ziemianina, miała być gwoździem artystycznego programu niedzielnych obchodów jubileuszu papieskiej wizyty. I stała się nim rzeczywiście. Monumentalne, ponad godzinne wykonanie z udziałem kompozytora, autora tekstów, pięciorga solistów i dwóch grup śpiewaczych – publiczność nagrodziła owacją na stojąco.

Próby z dwoma chórami – „Gorce” pod dyrekcją Joanny Szczerby i „Echo Gorczańskie” pod dyrekcją Piotra Augustyna rozpoczęły się już pod koniec marca i stawiały przed wykonawcami duże wyzwanie. Kantata Edwarda Zawilińskiego to mozaika stylów i konwencji muzycznych. Obok pieśni podniosłych i refleksyjnych brzmi w niej muzyka klezmerska. We fragmencie poświęconym łopuszniańskiemu Zarębkowi dźwięczą też motywy góralskie. W poświęconej Janowi Pawłowi II kantacie  mamy więc do czynienia z muzyczną ekumenią. 

To samo dotyczy warstwy tekstowej, stworzonej przez krakowskiego poetę. Na scenie w rynku jego wiersze, w autorskim wykonaniu, stały się też przerywnikami kolejnych muzycznych sekwencji. Edward Zawiliński, jako kompozytor i wykonawca jednocześnie, siadł przy fortepianie.

P3390543

Pełna instrumentacja to z kolei dzieło orkiestry symfonicznej „Soave” pod dyrekcją Kingi Bocheńskiej-Szostak. Ona nadała mocy poetyckiemu słowu.

Jedyną miejscową wykonawczynią była dyrygentka chórów – Joanna Szczerba, a razem z nią śpiewali inicjatorka kantatowego koncertu Agnieszka Roesner-Zawilińska, Klaudia Luranc, Rafał Pawłowski „Mietek” i Roman Klimowicz.

Kompozytora kantaty tak zauroczyły nowotarskie chóry, że po koncercie oświadczył ze sceny:

– Graliśmy w różnych zespołach, ale tak wspaniałych chórzystów nie mieliśmy nigdy!

Za tym poszła obietnica skomponowania czegoś specjalnie dla chóralnej grupy – potężnej, z dużymi możliwościami i zapałem do pracy. Zbiorowe partie brzmiały rzeczywiście imponująco i był to zarówno efekt śpiewaczych uzdolnień, jak i wielu odbytych prób.

– Ja nawet płakałam – po prostu rozbeczałem się ze wzruszenia… – zdradził kompozytor, gdy już wszyscy zeszli ze sceny.

P3390508

Nagrodzony owacją na stojąco koncert na rynku – choć logistycznie trudny ze względu na ilość wykonawców – przeszedł oczekiwania inicjatorów i organizatorów oraz publiczności. Artyści mieli wielką satysfakcję i byli całemu Nowemu Targowi wdzięczni za wspaniały obiór.   

Sama kantata jest jednym wielkim odniesieniem do Boga, dziełem o relacjach między człowiekiem a Stwórcą, o miłości i pięknie.

– Ta poezja jest o Bogu, który nas kocha i jest tolerancyjny, otwarty, serdeczny, łaskawy – powiedział po koncercie mistrz poetyckiego słowa. – Takiego Boga właśnie najbardziej nam potrzeba. Czasami nam pogrozi palcem, ale On jest wśród nas i módlmy się do niego, żeby wciąż taki był. Trzeba do Niego się zwracać, bo On jest naprawdę dla nas. Uważam, że on jest poniekąd przyjacielem, a nie surowym sędzią, który za wszystko każe. Poza tym ma poczucie humoru i to jest najważniejsze. 

Kantata dla Jana Pawła II

Fot. Anna Szopińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *