Kadrowa rewolucja w Porońcu

PIŁKA NOŻNA. Rafał Gadzina, Rafał Drobny, Marcin Drobny, Łukasz Babik, Bolesław Wesołowski, Paweł Mroczka, Mateusz Czernecki, Robert Drąg i Sebastian Wszołek. To lista zawodników, których wiosną już nie zobaczymy w trzecioligowej drużynie Porońca Poronin. Decyzję podjął zarządu klubu.

– Nie do końca aspekty sportowe zadecydowały o tym, że żegnamy się z tymi zawodnikami. Zmusiła nas do tego sytuacja w jakiej się znaleźliśmy. Wszystko wskazuje na to, że to nasz pierwszy sezon, będzie ostatnim w III lidze. Nawet jakbyśmy się utrzymali to i tak nie będziemy mieli gdzie grać. Boisko w Zakopanem, gdzie graliśmy jesienią , jest tylko warunkowo do końca tego sezonu dopuszczone do tej klasy rozrywkowej. O stadionie w Poroninie już nawet nie wspominam. Władze gminy nie są zainteresowane zainwestowaniem w ten obiekt. Nie było więc sensu, aby utrzymywać zawodników z zewnątrz. Postawiliśmy na chłopaków z Podhala, bądź tych którzy tutaj się osiedlili. Dogramy jakoś ten sezon, a co będzie potem, nie wiem – wyjaśnił wiceprezes Porońca, Jakub Pawlikowski.

W zespole zostali bramkarze Jakub Hładowczak oraz Rafał Gawron, a także Dawid Bartos, Kamil Nowobilski, Artur Prokop, Mateusz Chrobak, Maciej Gogola, Rafał Waksmundzki, Józef Zasadni, Mateusz Antoł. Ponadto z wypożyczenia wracają Marcin Grela oraz Michał Stasik, a klub będzie czynił starania o pozyskanie Macieja Lichacza (Granit Czarna Góra) oraz Marcina Rusnaka (LKS Szaflary). Dookoptowana zostanie do kadry pierwszej drużyny, również czwórka najzdolniejszych juniorów. 

– Szukamy jeszcze bocznego obrońcy. Oczywiście chcemy, żeby był to chłopak z Podhala. I na tym raczej zamkniemy kadrę na rundę wiosenną – podkreśla Pawlikowski.

– Czeka nas bardzo trudna runda. Trzeba będzie w pewnym stopniu zweryfikować pewne cele i zamierzenia. Przyznam, że nie do końca tak wyobrażałem sobie budowę zespołu na rundę wiosenną, ale stało się tak, a nie inaczej. Musimy to wspólnie wszyscy zaakceptować i z jeszcze większą werwą wziąć się ostro do pracy. Odeszło kilku naprawdę istotnych dla nas zawodników, ale też Ci, którzy zostali grać w piłkę na pewno potrafią. Problemem jest wąska kadra. Mam nadzieję, że kontuzje będą nas omijać szerokim łukiem, bo w przeciwnym razie możemy mieć spore problemy. Z natury jednak jestem człowiekiem, który zawsze szuka pozytywów. Tak też jest i w tym wypadku – uważa trener Porońca, Szymon Burliga.

Przygotowania do rundy wiosennej Poroniec rozpocznie 13 stycznia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *