Jarmarkowy żywioł przed wiekiem (z galerią)

jarmwidow15XV Jarmark Podhalański pod patronatem dziennika internetowego PODHALE REGION

NOWY TARG. W początkach ubiegłego stulecia akcję widowiska, które rozpoczęło XV Jarmark Podhalański, osadził Marcin Kobierski, autor scenariusza i reżyser związany już z Nowym Targiem kilkoma realizacjami.

Nie brakło w tym spektaklu żadnych elementów, które klimatach jarmarków sprzed wieku stanowiły, a więc: zbójników grasujących po drogach i napadających kupieckie wozy (dynamiczna scena zaaranżowana na rogu rynku i ul. św. Katarzyny), Żydów handlujących różnorakim dobrem (z ich swoistą filozofią i religijnością), porykiwania krów, gdakania kur, gęgania gęsi, swarów przekupek, dziewcząt czekających z utęsknieniem na zaręczynowy pierścionek, gorzałki, wypróżnionych przez nią sakiewek, bolących głów i nieuchronnych awantur rozzłoszczonych połowic po powrocie chłopów do domu.

Urodziwa pani nauczycielka, o której względy wszyscy zabiegali, trudziła sobie wyondulowaną, pisząc zlecony przez burmistrza wiersz o nowotarskim jarmarku (ten niezrównany utwór spłodził oczywiście wcześniej poeta Zygmunt Lubertowicz). A gospodarz miasta wydawał zarządzenie o porządku i obyczajności zachowań na czas jarmarkowych dni.

Było dużo krzyku, swarów, umizgów, tańca i śpiewu „Młodego Podhala”; wiele kapitalnych scen i wiele uciechy. Tylko tak rozległa scena, jaka była płyta rynku mogła dać szansę na dowcipną inscenizację z takim rozmachem.

Jarmark sprzed stu lat

Fot. Anna Szopińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *