TŁUSTY CZWARTEK. To właśnie ten dzień, kiedy rozpoczyna się rozmowę od pytania: ile zjadłeś dzisiaj pączków? Dziś nikt nikomu nie liczy kalorii, ale pączki z pewnością, gdyż zjedzenie tego kalorycznego przysmaku ma przynieść powodzenie w życiu.
W cukierni sprzedawca pyta: ile? W odpowiedzi słyszy: sześć i od razu wiadomo, że chodzi o sześć pączków. Tłusty Czwartek – ulubiony dzień w roku wszystkich łasuchów, ponieważ można objadać się pączkami czy faworkami nawet przez cały dzień.
Rozpoczął się tym samym ostatni tydzień karnawału. W Tłusty Czwartek jadłospis wypełniają przysmaki smażone w głębokim tłuszczu, a przeciętny pączek ma od 250 do 400 kalorii. W ubiegłym roku podawaliśmy sposoby na spalenie kalorii, jednak wiązało się to z odśnieżaniem samochodu lub wypychaniem samochodu z zaspy. Wystarczy wyjrzeć za okno, żeby zrozumieć, że w tym roku o wiele trudniej będzie się pozbyć zbędnych kilogramów… Pomóc w tym może z pewnością zabawa karnawałowa, w czasie której nie zabraknie szalonych tańców (500 kcal straconych w godzinę). Śpiewanie to kolejne 122 kcal, a gdyby tak zrezygnować z taksówki i wrócić do domu pieszo, to kolejne 100 kcal – w przypadku spokojnego spaceru. Na tych, którym starczy sił na szybki marsz, czeka bonus w postaci kolejnych spalonych 50 kcal.
Jak wiadomo Tłusty Czwartek jest świętem ruchomym, zależnym od Świąt Wielkanocnych. Świąteczne porządki z pewnością przyczynią się do spalania kalorii… to kolejny dobry powód, by zjeść dzisiaj jeszcze jednego pączka, bo kto nie zje dzisiaj pączka… ten podobno nie będzie miał szczęścia w tym roku.
Nadchodzi okres Wielkiego Postu, a chrześcijanom będzie towarzyszył post, jałmużna i modlitwa. A w Święta Wielkanocne znów stoły będą uginać się od pysznych, tradycyjnych potraw…
Fot. Anna Giżycka