NOWY TARG. Pogoda wybitnie sprzyjała temu, co przed MOK-iem i wewnątrz Ośrodka działo się w niedzielne popołudnie. Już na placu przed wejściem wyglądało to na spóźniony, październikowy Dzień Dziecka… Mniejsza i większa młódź szalała na dmuchanych zamkach i na batucie; wspinała się po kilkumetrowej ściance i gimnastykowała na linach. Wszystko oczywiście pod okiem instruktorów. Ale ta przyciągająca zabawa miała swój poważniejszy cel.
Sześciogodzinny
program
festynu
profilaktyczno
-edukacyjnego
dla dzieci i
rodziców
„Nie dla przemocy”, wpisany
w Miejski System Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie na lata 2010-2012, przyciągnął naprawdę wiele osób. Przed publicznością gęsto wypełniającą krzesła na widowni wystąpiły grupy taneczne MOK: Sreberka, Biedroneczki, Muchomorki, Krasnoludki, Arabeska, Marionetki, ciesząc oczy. Kilkakrotnie wkraczali na scenę z piosenką wokaliści ze Studia Piosenki „Septyma”. Teatr Otwarty KTO z Krakowa pokazał interaktywny spektakl teatralny „Trąba słonia Salomona”. „Bajki po góralsku” przedstawiały Dziecięcy Zespół Góralski „Zawaternik” oraz Zespół Góralski „Ślebodni”. W holach MOK-u jedni bawili się balonami, drudzy tworzyli pomysłowe cudeńka w warsztatach ekoplastycznych.
Elementami profilaktyczno-edukacyjnymi tego festynu były: możliwość rozmowy ze specjalistami, zajęcia psychoedukacyjne dla dzieci i dorosłych, wreszcie Miniteatr „Redukujemy problem”, uczący, jak wychodzić z trudnych sytuacji.
Mieli swoją godzinę i dorośli, gdy pod wieczór wystawiony został ponownie brawurowy spektakl „Przedstawienie Hamleta we wsi Głucha Dolna” według głośnego dramatu Ivo Bresana, w reżyserii i adaptacji Juliusza Chrząstowskiego.
Jednym, słowem – impreza duża, wielowątkowa i pożyteczna. Pozwalająca też ocenić, jakie jest w mieście zapotrzebowanie na psychologiczno-edukacyjną pomoc. Bo na festyn dzieci (a i rodzice) przyjdą chętniej niż od razu do gabinetu specjalisty. I pierwszy kontakt z nim może być początkiem wychodzenia z jakiegoś problemu.