III liga piłkarska. Przełamanie z niedosytem

PIŁKA NOŻNA. Piłkarze Wolskiego Lubania Maniowy po czterech porażkach z rzędu wywalczyli pierwszy punkt w sezonie. Drużyna Marka Żołędzia zremisowała 2:2 na swoim boisku z Dalinem Myślenice.

Remis – choć wywalczony z mocnym przeciwnikiem – nie do końca satysfakcjonował gospodarzy. Maniowianie po 47 minutach prowadzili bowiem już 2:0. Goście na doprowadzenie do remisu potrzebowali zaledwie 5 minut pomiędzy 57 a 63 minutą gry. Przy wyniku 2:2 oba zespoły miały jeszcze po jednej wyśmienitej okazji na zwycięskiego gola. Nie wykorzystali ich Mateusz Bachleda ze strony Lubania i Paweł Wojdała ze strony gości.

Mecz z powodu kontuzji nie dokończyło dwóch graczy Lubania: Rafał Hałgas oraz Rafał Komorek.

GALERIA Z MECZU

Wolski Lubań Maniowy – Dalin Myślenice 2:2 (1:0)
1:0 Komorek 45, 2:0 Pietrzak 47 z karnego, 2:1 Szwajdych 57, 2:2 Papież 63. Sędziował Sebastian Widlarz z Wadowic. Żółte kartki: Anioł – Sepioł, Niedżwiedź, Wojdała. Widzów: 200
Lubań: Okręglak – Czubiak, Gąsiorek, Gubała (63 Gołdyn), Anioł – Komorek (88 Budz), Hałgas (60 Krzystyniak), Świerzbiński, Bobak (46 Bachleda), Górecki – Pietrzak.
Dalin:Turbas – Słonina, Kowalski, Banaszkiewicz (70 Senderski), Cygal – Szwajdych, Sepioł, Wojdała, Niedzwiedź – Papież (75 Biel), Litewka (88 Nowak).

Jak padły bramki?
1:0 45 min – kontratak Lubania. Pietrzak zagrał prostopadłą piłkę do Komorka, ten wbiegł z nią w pole karne i uderzył precyzyjnie po długim rogu
2:0 47 min – po składnej akcji Lubania faulowany w polu karnym był Świerzbiński, a „jedenastkę” na gola zamienia Pietrzak
2:1 57 min – po rzucie wolnym najmniejszy na boisku Litewka zgrywa piłkę głową w polu karnym Lubania ta trafia do Szwajdycha, który stojący tyłem „przewrotką” pokonuje Okręglaka.
2:2 63 min – po rzucie rożnym Papież z 5 metrów strzałem głową kieruję piłkę do bramki.

Zdaniem trenerów:
Marcin Gędłek, Dalin: Ten mecz pokazał, że w tej lidze nie ma słabych drużyn. Każdy z każdym może wygrać. My cieszymy się z punktu i szanujemy go. Przegrywając 0:2 chłopcy pokazali charakter i to dało efekt. Szkoda sytuacji z końcówki Pawła Wojdały bo mogliśmy nawet wygrać to spotkanie.
Marek Żołądź, Lubań: Mieszane uczucia mi towarzyszą. Przed meczem „wziąłbym” ten punkt w ciemno, ale po jego zakończeniu jest spory niedosyt. Kiedy wydawało się, że wreszcie los się do nas zaczyna uśmiechać, przytrafiły się nam dwa błędy w kryciu przy stałych fragmentach gry. No trudno, dostaliśmy kolejne ciosy, które przyjmujemy na siebie. Ja liczę, że to będzie przełomowe spotkanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *