Hokej. Rusza sezon 2017/2018. Jaki on będzie dla „Szarotek”?

HOKEJ. W niedzielę ruszają rozgrywki Polskiej Hokej Ligi. Hokeiści TatrySki Podhala Nowy Targ do sezonu przystępują po mocnym przemeblowaniu. Zresztą którym to już z kolei….

Od kilku lat fani „Szarotek” przyzwyczaili się do tego, że co roku ktoś istotny z zespołu ubywa. Tym razem na liście ubytków znalazło się aż 13 nazwisk. Zawsze najbardziej boli strata wychowanków, szczególnie gdy zasilają oni szeregi największych rywali. To też ostatnimi czasy stało się w Nowym Targu niemal regułą. Przed tym sezonem na zmianę barw zdecydowali się m.in. Dariusz Gruszka i Kasper Bryniczka. Pierwszy wybrał ofertę z Katowic, drugi z Krakowa. Po 31 latach gry w hokeja karierę zakończył też jeden z ulubieńców nowotarskich kibiców, Sebastian Łabuz. W zespole nie został też żaden z siedmiu obcokrajowców. Kontuzja wyeliminowała z gry Daniela Kapicę, a Konrad Stypuła i Dawid Olchawski wybrali grę w pierwszoligowym MMKS Podhale.

Trenerzy Marek Ziętara i Marek Rączka stanęli więc przed zadaniem budowy zespołu niemal od podstaw.

– Będzie bardzo trudno. Trzeba być realistą. Są mocniejsi od nas finansowo i co za tym idzie kadrowo. Niemniej liga jest długa i wiele może się w niej wydarzyć. Gdy dochodzi do tak dużych zmian w zespole jak w naszym, to zawsze jest wielka niewiadoma. Pierwsze kolejki pokażą jaką siłą dysponować będą nasi rywale. Niemniej widać, że kluby mocno się spinają. Dokonały poważnych zbrojeń. Przeciwnicy wykorzystali limit obcokrajowców, a nawet go przekroczyły. Zbroją się w związku z programem PZHL, który zakłada redukcję drużyn w PHL do ośmiu. Każdy wybiega do przodu i stara się budować taką ekipę, by za rok znaleźć się w ósemce – mówi o szansach swojego zespołu Ziętara.

– Liga w tym roku, na pewno będzie obfitować w wiele niespodzianek – uważa prezes KS Podhale, Agata Michalska – W wielu zespołach nastąpiło sporo zmian i te pierwsze mecze pokażą, jak to wpłynęło na oblicze drużyn w meczach ligowych. Co do postawy naszej drużyny to oceniam ją pozytywnie i z optymizmem patrzę w przyszłość. Oczywiście mam świadomość potencjału, który jest nierozerwalnie związany z budżetem jakim aktualnie dysponujemy. Tak też, możemy i musimy konstruować drużynę, aby w określonych ramach finansowych zamknąć wszystkie potrzeby na ten sezon. To wszystko niewątpliwie mocno wpływa na nasze plany i oczekiwania związane z występem w obecnym sezonie. Nie znaczy to jednak, że nie mierzymy wysoko. Na pewno celem numer jeden jest awans do pierwszej 6-tki drużyn, a potem walka w fazie finałowej – jak to miało miejsce w ostatnich latach. Oczywiście mam świadomość przeobrażeń w drużynie, ale wierzę, że młodzi zawodnicy, którzy jeszcze w poprzednich sezonach ogrywali się, dojrzeli na tyle, aby przejąć obowiązki dotychczasowych liderów – podkreśla Michalska.

– Ciężko wyrokować już teraz na co nas stać. Zresztą w sporcie teoria rzadko idzie z praktyką. Mamy praktycznie nową drużynę. Na ten moment jest za wcześnie by ocenić jej potencjał. Czas pokaże czy mamy go na tyle by walczyć o czołowe lokaty. Jestem dobrej myśli, choć też patrząc na to co dzieje się w innych zespołach, jestem świadom tego jak trudne zadanie przed nami. Fajne jest to, że w zespole daje się wyczuć ducha walki, a to powinno cechować tą drużynę – przekonuje Krzysztof Zapała, jeden z tych zawodników obok Jarosława Różańskiego, Macieja Sulki czy wracającego do Nowego Targu po 7 latach przerwy Marcina Kolusza, którzy mają stanowić fundament zespołu w sezonie 2017/2018.

Wsparciem dla nich ma być nowa „fala” obcokrajowców. W tym sezonie zmieniono kierunek ich pozyskiwania z zachodu na wschód. Największe nadzieję fani „Szarotek” wiążą z Siergiejem Ogorodnikovem, byłym reprezentantem Rosji, draftowanym w 2004 roku przez New York Islanders. Jego partnerem w ataku ma być Łotysz Elvijas Bieazis, który w zeszłym sezonie pokazał się z dobrej strony na lodowiskach PHL grając w bytomskiej Polonii. Ofensywną trójkę „stranierich” uzupełnia Białorusin Denis Dalidowicz, który z racji swoich korzeni w niedalekiej przyszłości może zyskać polskie obywatelstwo. W defensywie jednym z liderów ma być kolejny Rosjanin, dobry znajomy Ogorodnikova, Dmitrii Samarin, a tuż przed startem sezonu do „Szarotek” dołączył słowacki obrońca Michal Pichnarcik. Bramki Podhala strzec będą Łotysz Martins Raitums na przemian z Błażejem Kapicą.

Sezon 2017/2018 będzie też poniekąd weryfikacją dla zawodników, którzy do tej pory byli nieco w cieniu innych. W tej grupie jest przede wszystkim Filip Wielkiewicz. Zawodnik o nietuzinkowych umiejętnościach, ale i niepohamowanym temperamencie, który „zabija” jego rozwój. To w głównej mierze od niego samego zależy czy ten sezon będzie tym przełomowym, po którym albo wybije się mocno w górę, albo na zawsze zostanie już zaszufladkowany w grupie, tych o których mówi się w kategoriach zmarnowany talent. Znaczącą urosły oczekiwania i wymagania wobec Damiana Tomasika i Oskara Jaśkiewicza. Obaj muszą być już gotowi ku temu by być wiodącymi postaciami w defensywie. Pora najwyższa by nie tylko efektownie, ale i efektywnie zaczął grać też Mateusz Michalski. Znacznie więcej drużynie w tym sezonie muszą dać Bartłomiej Neupauer a ofensywie oraz Robert Mrugała, Mateusz Wojdyła i Kamil Kapica w defensywie.

W porównaniu z ubiegłym sezonem zmienił się nieco system rozgrywek w PHL. W lidze wystąpi 11 drużyn, które zmagać się będą czterorundowym systemem każdy z każdym. Nie będzie, jak w poprzednich sezonach, podziału na grupę silniejszą i słabszą. Zespół Szkoły Mistrzostwa Sportowego grał będzie tylko dwie rundy. Rozpoczęcie sezonu zasadniczego nastąpi 10 września, a zakończenie zaplanowano na 11 lutego. Play-off ruszy 18 lutego.

Niewiele zmieniło się w kwestii faworytów do „złota”. Byłoby olbrzymią niespodzianką gdyby w finale zabrakło kogoś z dwójki Comarch Cracovia – GKS Tychy. Oba te kluby to finansowe tuzy w PHL. „Pasy” bronią tytułu i wydają się być kadrowo jeszcze mocniejsi niż przed rokiem. Nikt istotny z zespołu Rudolfa Rohaczka nie odszedł, a pozyskano min Tedego Da Costę czy Kaspra Bryniczkę. Sporo zmian nastąpiło za to w szeregach tyszan. Przede wszystkim zmienił się trener. Został nim doskonale znany kibicom Podhala, Białorusin Andriej Gusow, który był gwiazdą „Szarotek” w latach 1994-1997. Ponadto do tyskiej drużyny dołączyli m.in. Michale Cichy, Alex Szczechura, John Murray czy kolejny wychowanek nowotarskiego hokeja Kacper Guzik.

Nową siłą w PHL chce być Tauron GKS Katowice. Pomóc mają w tym transfery reprezentantów Polski m.in. trójki nowotarżan: Patryka Wronki, Dariusza Gruszki, Tomasza Malasińskiego czy też Jakuba Waneckiego, Kamila Kosowskiego czy Mikołaja Łopuskiego. Ciekawą postacią jest też szkoleniowiec katowiczan Kanadyjczyk Tom Coolen, który w przeszłości pracował m.in. z klubami NHL czy też reprezentacjami Kanady i Łotwy.

W walce o czołowe lokaty liczyć się będzie zapewne zespół JKH Jastrzębia, ze swoim liderem Leszkiem Laszkiewiczem, braćmi Nalewajka czy też pozyskanym latem Martinem Vozdeckym. Sporą zagadką jest w tym sezonie jest potencjał bytomskiej Polonii, która w zeszłym sezonie po 16 latach wróciła na podium MP. Ciężko też prognozować na co stać Orlika Opole, na którego ławkę trenerską powrócił Jacek Szopiński, a jednym z pozyskanych zawodników jest kolejny dobry znajomy fanów „Szarotek” Czech Milan Baranyk.

Tradycyjnie spore oczekiwania są w Oświęcimiu a rolę „czarnego konia” przypisuje się drużynie Automatyki Gdańsk, która dokonała kilku ciekawych transferów.

KH TatrySki Podhale Nowy Targ SSA

Adres: 34-400 Nowy Targ, ul. Parkowa 14. Rok założenia: 2015. Barwy: żółto-niebiesko-czerwone. Pojemność hali: 3000. Prezes spółki: Agata Michalska. Sztab szkoleniowy – I trener: Marek Ziętara, II trener: Marek Rączka, sukcesy: spadkobierca tradycji i osiągnięć KS Podhale, Wojasa Podhale, MMKS Podhale. 19 krotny Mistrz Polski, 11 krotny wicemistrz i 15 krotny brązowy medalista, dwukrotny zdobywca Pucharu Polski i mistrz Interligi.

Bramkarze

50. Paweł Bizub 1999 175/69
35. Błażej Kapica 1995 163/63
52. Martins Raitums 1985 185/95

Obrońcy

24. Oskar Jaśkiewicz 1996 186/90
11. Kamil Kapica 1989 183/85
77. Robert Mrugała 1991 188/86
71. Michal Pichnarcik 1990 188/87
33. Dmitri Samarin 1984 187/84
76. Maciej Sulka 1987 182/84
15. Damian Tomasik 1994 172/65
44. Mateusz Wojdyła 1994 175/77
6. Patryk Wsół 1997 176/83

Napastnicy

17. Elivijs Bieazis 1991 184/89
4. Denis Dalidowicz 1993 187/91
20. Marcin Kolusz 1985 186/87
9. Bartłomiej Neupauer 1991 176/79
88. Mateusz Michalski 1992 187/85
69. Przemysław Michalski 1995 182/85
13. Siergiej Ogorodnikov 1986 183/84
39. Rafał Podlipni 1998 185/84
7. Jarosław Różański 1976 179/82
22. Łukasz Siuty 1996 175/72
65. Alex Svitac 1996 172/74
26. Filip Wielkiewicz 1994 178/78
79. Jan Wolski 1998 180/80
19. Krzysztof Zapała 1982 174/85

Przybyli: Raitmus (HC Kurdbas, Łotwa), Biezais (Polonia Bytom), Dalidowicz (Dunkerque, Francja), Kolusz (GKS Tychy), Ogorodnikow (Yermak Angarsk Rosja), Podlipni (SMS Sosnowiec), Samarin (Yermak Angarsk, Rosja), Wolski (MMKS Podhale), Wsół (Automatyka Gdańsk), Pichnarcik (Ertis Pavlodar, Kazachstan)

Ubyli: Maris Jucers (Lyon, Francja), Joni Haverinen (powrót do Finlandii), Sebastian Łabuz (koniec kariery), Alaksandr Radziński (powrót na Białoruś), Alaksandr Syrei (HK Gomel, Białoruś), Kasper Bryniczka (Cracovia), Dariusz Gruszka (GKS Katowice), Jarkko Hattunen (Asploeven HC, Szwecja), Artem Iossafov (Asploeven HC , Szwecja), Jarmo Jokila (MAC Budapeszt, Węgry), Daniel Kapica (kontuzja), Dawid Olchawski, Konrad Stypuła ( obaj MMKS Podhale).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *