Hojni dla pamięci

13kwesta1NOWY TARG. Od godz. 8 rano (kiedy jeszcze słupek rtęci na termometrach stał na zerze) trwa u wszystkich bram cmentarza XIV Kwesta Nowotarska. Darczyńcy dostają pudełka zapałek z oklejone logo Kwesty, a dzieci – cukierki. Nad przygotowaniem kwestarskich puszek i stosu pudełek zapałkami kolejny rok pracowali społecznicy i uczniowie.

13kwesta2W zbiórce13kwesta3 pieniędzy13kwesta4 na 13kwesta5odnowę 13kwesta6najbardziej 13kwesta7zniszczonych 13kwesta8zębem 13kwesta9czasu 13kwesta10pereł 13kwesta11cmentarnej 13kwesta12architektury 13kwesta14uczestniczy 13kwesta15ok. 100 13kwesta16osób i 13kwesta17reprezentują oni różne zawody, różne miejskie środowiska, instytucje, organizacje, stowarzyszenia. Są w tym gronie m.in. samorządowcy, lekarze, regionaliści, artyści, nauczyciele, strażacy, harcerze, szkolna młodzież, osoby zaangażowane w działalność charytatywną. W ubiegłym roku na odnawianie cmentarnych zabytków udało się zebrać blisko 23.300 zł.

Te pieniądze wystarczyły, by ocalić kolejnych pięć nagrobków.

Ś.p. Piotr Chodorowicz, wykonawca poprzednich renowacji, znalazł godnego kontynuatora w swoim synu Janie – konserwatorze zabytków. Zadania nie miał on łatwego, bo wybrane do ratowania cmentarne zabytki były już w fatalnym stanie, niektóre – prawie całkowicie rozpadłe i zarośnięte. Prace trzeba było zaczynać od fundamentów, od spajania kotwami kamiennych pozostałości pomników i uzupełniania ubytków.

Pierwszym z poddanych gruntownej odnowie jest nagrobek Michała Borowicza (data śmierci nieznana) z początku XX wieku.

W drugim, również datowanym na początek XX wieku, spoczywa Adam Trznadel – uczeń szóstej klasy gimnazjum, zmarły w wieku 19 lat.

Trzecim z odrestaurowanych jest nagrobek zmarłego w 1935 r. płk Antoniego Sasa-Jasińskiego.

W czwartym złożył kości Hipolit Irzykowski c.k. austriacki wachmistrz żandarmerii, zmarły w 1901 r.

Imienia, nazwiska ani daty pochówku osoby spoczywającej w piątym – już właściwie nie odnawianym, ale rekonstruowanym – nagrobku, nie udało się ustalić. Wiadomo tylko, że prawie niewidoczny, bezimienny nagrobek, pochodzi z końca XIX lub początku XX wieku. Na postumencie nie było już krzyża. Renowator umieścił tam odnowiony ażurowy, żeliwny krzyż podobnie datowany.

Nagrobków odnowionych dzięki pieniądzom z kolejnych kwest jest na cmentarzu już kilkadziesiąt. Z roku na rok rozrasta się umieszczana przy głównej bramie tablica z ich zdjęciami. Niektóre to prawdziwe dzieła cmentarnej sztuki. Niewymierna jest natomiast ich sentymentalna wartość.

Pogoda sprzyja dziś tłumnemu odwiedzaniu cmentarza, wahadłowo kusują autobusy MZK, ale o miejsce do parkowania w pobliżu cmentarza niezmiernie trudno. Od strony szpitala postawienie auta graniczyło z cudem nim jeszcze wzeszło słońce… Dlatego – kto tylko może – lepiej, gdyby stanął na którymś z parkingów w centrum, przy ul. Kościuszki lub przy Hali Lodowej.  

Fot. Anna Szopińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *