Grand Prix dla „Orawian” na Międzynarodowym Festiwalu

orprix1ZEBRZYDOWICE. 20-ta, jubileuszowa edycja Międzynarodowego Festiwalu Folklorystycznego „Złoty Kłos” odbyła się w Zebrzydowicach koło Cieszyna. Wzięło w nim udział 115 zespołów regionalnych, grup śpiewaczych oraz muzyk z Polski, Czech i Słowacji. „Orawianie” przywieźli stamtąd Grand Prix.

orprix2– Obsadziliśmy orprix3każdą orprix4kategorię – orprix5relacjonujeorprix6 szef orprix7zespołu, orprix8Eugeniusz orprix9Karkoszka. – orprix10Wystawiliśmy orprix11więc muzykę orprix12dziecięcą, która tym razem zagrała w składzie: Dominik Olszowy – sekund, Damian Warzeszak – basy, Szymon Haniaczyk – sekund oraz Sabina Surowczyk – prym. Grupa śpiewacza, która powstała przy zespole, wystąpiła w składzie: Ala Karkoszka, Monika Jasiura oraz Ala i Baśka Kubisiak. Zespół pokazał program „Pastyrskie Świynto na polanie”. Wystąpiłem również ja, w kategorii solistów. Dzieci – zarówno muzyka, jak i grupa śpiewacza – zaprezentowali się jak prawdziwi profesjonaliści, dla których, wydawać by się mogło, scena to ich codzienność. Tak samo zresztą było w przypadku zespołu – mimo ostrej konkurencji nie dość, że nie miał tremy, ale i dał znakomity występ. Zabawy na polanie, ślizganie na skórze czy strzelanie z bicza, poparte ładnym śpiewem i dobrze wykonanymi tańcami – dało odpowiedni efekt. Po zakończeniu występów zawsze przeprowadzam z zespołem podsumowanie. Tym razem nie miałem do żadnej z grup żadnych uwag. Okazało się że międzynarodowe Jury było tego samego zdania, czego efektem jest zdobycie przez Orawian za wszystkie prezentacje Grand Prix!

Ogromny sukces „Orawian” jest też doskonałą promocją Lipnicy Wielkiej i całego regionu. Podziękowania i brawa należą się opiekunom oraz wszystkim dzieciom, które w czasie wolnym od nauki postanowiły pojechać na ten festiwal, a zwłaszcza tym, którzy musieli jechać drugi raz po odbiór nagrody.
Festiwal w Zebrzydowicach był pierwszym tak ważnym występem w tym roku. Zdobywców Grand Prix czekają wkrótce festiwale w Dąbrowie Górniczej i Bydgoszczy.

Fot. Eugeniusz Karkoszka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *