LUDŻMIERZ. Ksiądz prałat Tadeusz Juchas, kustosz sanktuarium Matki Bożej Królowej Podhala przegrał walkę z chorobą i zmarł dziś nad ranem w szpitalu im. Rydygiera w Krakowie. Pozostawił w ból w sercach swych parafian i wszystkich mieszkańców Podhala. Pogrzeb zaplanowano na sobotę 24 maja. Msza święta rozpocznie się o godzinie 11. W piątek o godzinie 15 będzie Importa.
– Pielęgnujcie nasze piękne katolickie podhalańskie tradycje – mówił niedawno podczas dziękczynnej mszy kanonizacyjnej ks. prałat Tadeusz Juchas, kustosz sanktuarium Matki Bożej Królowej Podhala. Podkreślił wówczas, że dziś każdy powinien zrobić rachunek sumienia, poznać naukę Jana Pawła II. – Jan Paweł II jest nie tylko do podziwiania, ale do poznania. Tutaj cały tekst z mszy św. dziękczynnej za kanonizację.
– Nie bądź niedowiarkiem – mówił w kazaniu ks. Tadeusz Juchas, przypominając, że słowa te skierowane były co prawda do Tomasza, ale są one aktualne i dziś. Podkreślił, że ważna jest wiara i dążenie do świętości i do doskonałości każdego z nas. Mówił o miłosierdziu i przebaczeniu.
– Kanonizacja jest wezwaniem pokazaniem, że nie jestem niedowiarkiem – mówił. – Nie bójmy się być świętymi. Uwierz, że i ty możesz być uczciwym, szlachetnych, pięknym, świętym człowiekiem. Ks. Prałat zapewniał, że warto do Boga wracać, mimo grzechu, przez konfesjonał i przemianę serca. – Warto zawierzyć Bogu, Jezusowi, tak jak zaufał Jan Paweł II – mówił ks. Tadeusz tuż przed pójściem po raz kolejny do szpitala.
– Jan Paweł II apostołem Bożego Miłosierdzia – przypominał z kolei podczas Wielkanocnej Eucharystii ks. prałat Tadeusz Juchas, kustosz ludźmierskiego sanktuarium Matki Bożej Królowej Podhala. Tutaj można przeczytać tę naukę ks. Tadeusza.
Gdy zaledwie przed miesiącem w drodze do Rzymu na Kanonizację Jana Pawła II sanktuarium odwiedzili parlamentarzyści na czele z Jarosławem Kaczyńskim mówił z kolei. – Wielcy Polacy wiedzieli, że Naród ma prawo do chrześcijańskich korzeni. A na zakończenie mszy świętej dodał: – Jan Paweł II podczas pielgrzymki w 1997 r. powiedział: Parafia ludźmierska rozszerza się na cały świat, bo gdzie górale polscy wyjeżdżają, tam zabierają ze sobą Matkę Boską Ludźmierską.(..) Obyśmy pamiętali o tym kto szanuje tradycje narodowe – mówił. Tutaj więcej o tym wydarzeniu.
Ksiądz prałat Tadeusz Juchas, urodził się w styczniu 1949 roku. Z ludźmierskim sanktuarium związany był przez ostatnie około 30 lat życia, dokładnie od 20 grudnia 1985 roku, gdy to objął funkcję administratora parafii w ludźmierskim sanktuarium pełniąc funkcję proboszcza. Proboszczem został 3 lata potem.
Ksiądz Tadeusz, rodem pochodził ze Starego Bystrego. Był człowiekiem tryskającym energią. Wypoczywał czynnie, jeżdżąc na nartach, rowerze, grając w tenisa, uprawiając turystykę. W wolnych chwilach pasjonował się fotografią. – W momencie, gdy decydowałem się by zostać księdzem, chciałem służyć Bogu – mówił mi w 2002 roku.
Ksiądz Tadeusz miał siedmioro rodzeństwa, jego starszy brat też został księdzem. Wychowywał się bez matki, która zmarła tragicznie, gdy ksiądz miał zaledwie trzy lata. Szkołę podstawowa ukończył w rodzinnym Starem Bystrem, liceum ogólnokształcące w Jabłonce, a w końcu wyższe seminarium w Krakowie. – Ale ja wszystko, co robię, robię na chwałę bożą i dla kontynuacji naszych podhalańskich tradycji – mówił do mnie w 2002 roku.
Przed 42 laty, 21 maja 1972 roku został wyświecony na księdza w katedrze wawelskiej przez samego kardynała Karola Wojtyłę. Zaraz potem, jako wikary, udał się do swej pierwszej parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Luborzycy koło Nowej Huty. Następnie były kolejne parafie: pw. Świętego Andrzeja w Gilowicach koło Żywca, pw. Świętego Józefa w Krakowie Podgórzu, pw. Świętego Klemensa w Wieliczce.
W końcu 20 grudnia 1985 roku objął funkcję administratora parafii w ludźmierskim sanktuarium pełniąc funkcję proboszcza. Po kilku latach został proboszczem. Gospodarując w parafii, jak sam mówił, zajmował się przede wszystkim duszpasterstwem. Prowadzi Akcję Katolicką, czuwania fatimskie, koło misyjne, radę i służby parafialne. Dzięki niemu sanktuarium się rozroło i wzbogaciło. To za niego ono się rozbudowało, powstał ogród różańcowy i dom pielgrzyma. To również dzięki jego staraniom w Ludźmierzu jest Bazylika Mniejsza.
Przed ponad rokiem ks. Tadeusz zachorował. Wówczas wraz z Sanktuarium prosiliśmy o dar krwi. Akcja bardzo sie rozrosła. Tu był nasz apel. Odzew był był wielki. Krew zebrano i dla innych. Tutaj o odezwie Podhala. Po wyjściu ze szpitala ks. Tadeusz wszytkim dziękował. Tutaj podziękowanie ks. Tadeusza.
Ostatnio ks. Tadeusz czuł się dobrze. Podczas naszej ostatniej rozmowy powiedział, że jeszcze raz idzie do szpitala, tuż po mszy świętej dziekczynnej za kanonizację. Był pełen optymizmu. Miał plany, ale jak mówił, plany ma też Bóg i to Jemu należy zawierzyć, zaufać, także swoje smutki.