LUDŹMIERZ. – Pielęgnujcie nasze piękne katolickie podhalańskie tradycje – mówił podczas dziękczynnej mszy kanonizacyjnej ks. prałat Tadeusz Juchas, kustosz sanktuarium Matki Bożej Królowej Podhala. Podkreślił, że dziś każdy powinien zrobić rachunek sumienia, poznać naukę Jana Pawła II. – Jan Paweł II jest nie tylko do podziwiania, ale do poznania.
Nabożeństwo dziękczynne za kanonizację Jana Pawła II i Jana XXIII poprzedziła procesja pod pomnik Ludźmierskiego Pielgrzyma wraz z berłem Matki Bożej i umieszczonymi w nim relikwiami Jana Pawła II. To tam została odmówiona koronka do Bożego Miłosierdzia.
W koncelebrowanej mszy świętej w bazylice mniejszej udział wzięły liczne poczty sztandarowe, a modlitwę powszechną odmówił Jan Hamerski, radny sejmiku wojewódzkiego, a jedno z czytań – Maciej Motor – Grelok, prezes Związku Podhalan.
Podczas nabożeństwa zaśpiewano Barkę i Te Deum. Było ono odprawiane przy obecności na ołtarzu fotela Jana Pawła II, tego samego, z którego korzystał będąc na modlitwie różańcowej u Królowej Podhala w 1997 roku oraz z kielichem ofiarowanym dla sanktuarium przed 17 laty przez Jana Pawła II oraz w obecności piuski, którą zdjął z głowy w 40-lecie Koronacji Matki Bożej Ludźmierskiej i przekazał dla Gaździny Podhala na ręce ks. prałata Tadeusza Juchasa mówiąc „Niech tam dalej czuwa nade mną”
– Nie bądź niedowiarkiem – mówił w kazaniu ks. Tadeusz Juchas, przypominając, że słowa te skierowane były do Tomasza, ale są one aktualne i dziś. Podkreślił, że ważna jest wiara i dążenie do świętości, i do doskonałości każdego z nas. Mówił o miłosierdziu i przebaczeniu.
Powiedział, że katolicy nie powinni dać sobie wmówić, że są staroświeccy, nietolerancyjni, smutni, bo tak nie jest. Podkreślił, że ci, którzy tak twierdzą, co ciekawe, sami są nietolerancyjni. To katolicy mówią o miłości i szacunku do człowieka, mają radość w sercach. Podał wiele przykładów, a wśród nich czyny bł. siostry Teresy z Kalkuty. Czy ratując ludzi pytała o ich wyznanie? Nie. Każdego człowieka traktowała z wielkim szacunkiem.
Zapewnił też, że Jan Paweł II pozostawił nam wskazówki, szlaki, pokazał jak żyć. – Abyśmy się nie zagubili – mówił ks. Tadeusz Juchas. Grzmiał, że dzieje się zło. W jednej z „knajp” w Wielki Piątek była podawana kiełbasa i była muzyka. Właściciel stwierdził, że „klient nasz pan”. Był w błędzie. Prałat podkreślił, że ktoś będąc wśród innych wyznań może spróbować złamać szabat, czy obyczaje panujące w krajach islamskich, wtedy z pewnością doświadczy negatywnej reakcji. Zadał pytanie, czy słowa Papieża sprzed lat „Na was można liczyć” są nadal aktualne?
– Kanonizacja jest wezwaniem, pokazaniem, że nie jestem niedowiarkiem – mówił. – Nie bójmy się być świętymi. Uwierz, że i ty możesz być uczciwym, szlachetnych, pięknym, świętym człowiekiem. Ks. Prałat zapewnił, że warto do Boga wracać, mimo grzechu, przez konfesjonał i przemianę serca. – Warto zawierzyć Bogu, Jezusowi, tak jak zaufał Jan Paweł II – mówił.
Na zakończenie mszy świętej berło Maryi ubogacone relikwiami Jana Pawła II zostało na powrót umieszczone w ołtarzu w ręce Maryi.
Zdjęcia Beata Szkaradzińska – galeria zdjęć.