NOWY TARG. Do tej pory Fundacja im. Adama Worwy prowadziła działalność w terenie, używając samochodów pań z Zarzadu, także skuterów i rowerów. To się zmieni. Pożyteczna i służebna organizacja dostała czerwonego mitsubishi colta. Jest to prezent od Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego, wydreptany, wyproszony przez radnego wojewódzkiego Stanisława Barnasia.
Na uroczyste i medialne przekazania kluczyków przybyli do nowotarskiego Oddziału MORD członek Zarządu Województwa Małopolskiego Leszek Zegzda oraz wicedyrektor nowosądeckiego MORD – Wiesław Kądziołka. Radny Barnaś – szef Oddziału – pełnił honory domu.
Podobnych wozów, służących do jazd egzaminacyjnych, małopolski MORD darował wcześniej osiem. Ten ma przebieg 58 tys. kilometrów i powinien jeszcze długo być sprawny. A przyda się bardzo w kontaktach ze szkołami rozsianymi po całym Podhalu, które wspierają Fundację, zakładając Pola Nadziei. Ułatwi też docieranie do podopiecznych czy przewożenie ich w razie potrzeby.
Leszek Zegzda – który nie tylko zasiada w Zarządzie Województwa, ale i prezesuje nowosądeckiemu Hospicjum, nie omieszkał zaznaczyć, że działalność Fundacji im. Adama jest szeroko znana i oceniana wysoko.
Założona w 2009 roku Fundacja otacza wszechstronna opieką osoby przewlekle, terminalnie i nieuleczalnie chore oraz ich rodziny. Prowadzi bezpłatną, ciągle wzbogacaną o nowe nabytki wypożyczalnię sprzętu rehabilitacyjnego i sklep o takim samym profilu; organizuje kursy opieki nad obłożnie chorymi, spieszy z duchową pomocą dla rodzin dotkniętych tym trudnym doświadczeniem. W przywracaniu sprawności lub zmniejszaniu bólu pomaga podopiecznym działający z ramienia Fundacji rehabilitant, odwiedzając ich w domu. Intensywnie walczy Fundacja razem z dziesięcioma stałymi podopiecznymi i są to wszystko ciężkie przypadki chorobowe lub powypadkowe. Z różnych form pomocy Fundacji korzysta miesięcznie ok. pół tysiąca osób. Wspaniale rozwija się dzięki niej akcja Pola Nadziei.
– Niech ten samochód wozi zdrowie, szczęście, nadzieję – takie życzenia odebrały panie z Zarządu Fundacji – Alicja Chodorowicz, Jolanta Worwa-Łapsa i Elżbieta Nowak – razem z czterokołowym, prezentem. One z kolei, przy wręczaniu pisemnych podziękowań, radośnie ściskały darczyńców.
Colta poświęcił ks. Daniel Tomczak.
A że przy wręczeniu kluczyków obecna była także wdowa po patroni Fundacji, pani Czesława Worwa, przypomniała ona o wciąż nie ziszczonym zamierzeniu, które legło u podstaw tego zacnego przedsięwzięcia, czyli o stworzeniu hospicjum. Leszek Zegzda miał z kolei wiedzę o środkach, jakie można pozyskać na ten cel, nie ukrywał jednak, iż łatwiej je zdobyć dla hospicjum już działającego.
Fot. Anna Szopińska