Fundacja im. Adama Worwy – zmotoryzowana dzięki prezentowi

fundaccolt17NOWY TARG. Do tej pory Fundacja im. Adama Worwy prowadziła działalność w terenie, używając samochodów pań z Zarzadu, także skuterów i rowerów. To się zmieni. Pożyteczna i służebna organizacja dostała czerwonego mitsubishi colta. Jest to prezent od Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego, wydreptany, wyproszony przez radnego wojewódzkiego Stanisława Barnasia.

Na uroczyste i medialne przekazania kluczyków przybyli do nowotarskiego Oddziału MORD członek Zarządu Województwa Małopolskiego Leszek Zegzda oraz wicedyrektor nowosądeckiego MORD – Wiesław Kądziołka. Radny Barnaś – szef Oddziału – pełnił honory domu.

Podobnych wozów, służących do jazd egzaminacyjnych, małopolski MORD darował wcześniej osiem. Ten ma przebieg 58 tys. kilometrów i powinien jeszcze długo być sprawny. A przyda się bardzo w kontaktach ze szkołami rozsianymi po całym Podhalu, które wspierają Fundację, zakładając Pola Nadziei. Ułatwi też docieranie do podopiecznych czy przewożenie ich w razie potrzeby.

Leszek Zegzda – który nie tylko zasiada w Zarządzie Województwa, ale i prezesuje nowosądeckiemu Hospicjum, nie omieszkał zaznaczyć, że działalność Fundacji im. Adama jest szeroko znana i oceniana wysoko.

Założona w 2009 roku Fundacja otacza wszechstronna opieką osoby przewlekle, terminalnie i nieuleczalnie chore oraz ich rodziny. Prowadzi bezpłatną, ciągle wzbogacaną o nowe nabytki wypożyczalnię sprzętu rehabilitacyjnego i sklep o takim samym profilu; organizuje kursy opieki nad obłożnie chorymi, spieszy z duchową pomocą dla rodzin dotkniętych tym trudnym doświadczeniem. W przywracaniu sprawności lub zmniejszaniu bólu pomaga podopiecznym działający z ramienia Fundacji rehabilitant, odwiedzając ich w domu. Intensywnie walczy Fundacja razem z dziesięcioma stałymi podopiecznymi i są to wszystko ciężkie przypadki chorobowe lub powypadkowe. Z różnych form pomocy Fundacji korzysta miesięcznie ok. pół tysiąca osób. Wspaniale rozwija się dzięki niej akcja Pola Nadziei.

– Niech ten samochód wozi zdrowie, szczęście, nadzieję – takie życzenia odebrały panie z Zarządu Fundacji – Alicja Chodorowicz, Jolanta Worwa-Łapsa i Elżbieta Nowak – razem z czterokołowym, prezentem. One z kolei, przy wręczaniu pisemnych podziękowań, radośnie ściskały darczyńców.

Colta poświęcił ks. Daniel Tomczak.

A że przy wręczeniu kluczyków obecna była także wdowa po patroni Fundacji, pani Czesława Worwa, przypomniała ona o wciąż nie ziszczonym zamierzeniu, które legło u podstaw tego zacnego przedsięwzięcia, czyli o stworzeniu hospicjum. Leszek Zegzda miał z kolei wiedzę o środkach, jakie można pozyskać na ten cel, nie ukrywał jednak, iż łatwiej je zdobyć dla hospicjum już działającego.

Colt dla Fundacji 

Fot. Anna Szopińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *