PIŁKA HALOWA. Zakończyła się jubileuszowa 20 edycja rozgrywek o Puchar Prezesa Podhalańskiego Podokręgu Piłki Nożnej. Ostatnim akcentem był turniej finałowy w kategorii seniorów. Ostatecznie główne trafiło w ręce piłkarzy z zespołu Babiej Góry Lipnica Wielka. Spore kontrowersje i duży niesmak wzbudziły jednak okoliczności w jakich gospodarze sięgnęli po zwycięstwo.
Chodzi o układ par finałowych pojedynków a konkretnie ostatni mecz, w którym późniejszy triumfator Babia Góra Lipnica Wielka pokonała 9:1 drugi zespół z Lipnicy Wielkiej. Właśnie taka różnica bramek gwarantowała lipniczanom pierwsze miejsce i spychała z niego mających taki samo dorobek punktowy graczy Spajki Szaflary (w bezpośrednim meczu był remis).
– Czujemy się oszukani. Na naszych oczach okradziono nas ze zwycięstwa. Nie przegraliśmy w wyniku sportowej rywalizacji a tylko na skutek układu i spisku. To draństwo! Już przed turniejem prosiłem organizatorów aby zmienili układ spotkań i by pojedynek dwóch drużyn z Lipnicy rozegrany został wcześniej aby uniknąć podtekstów. Odrzucono prośbę nie podając powodów. Widocznie już wtedy wiadome był kto ma zostać mistrzem – mówił mocno rozgoryczony kapitan Spajki Team Grzegorz Szczepaniec.
Na pocieszenie drużynie Spajkiego przypadły dwa indywidualne wyróżnienia. Najlepszym zawodnikiem okrzyknięto Floriana Kamińskiego a najlepszym bramkarzem został Szczepaniec.
W końcowej klasyfikacji na trzeciej pozycji uplasowali się ostatecznie gracze Orawy Jabłonka, czwarte miejsce przypadło Babiej Góra II Lipnica Wielka, piąte Lepietnicy Klikuszowa a szóste Jordanowi Jordanów, który po trzech rozegranych meczach, dwa ostatnie oddał walkowerem.