PIŁKA NOŻNA. W rozegranym w Ostrowsku spotkaniu sparingowym, trzecioligowy Poroniec Poronin pokonał 3:0 grających w lidze okręgowej piłkarzy Huraganu Waksmund. Okrasą meczu były trafienia Józefa Zasadniego i Marcina Folwarskiego.
Wynik końcowy mógłby sugerować dosyć łatwe zwycięstwo trzecioligowca, a tymczasem długo miał on problemy z tym aby udowodnić swoją wyższość. Tyczy się to szczególnie pierwszych 45 minut, w których nie było widać wielkiej różnicy w poziomie gry obu drużyn. Wprawdzie optyczną przewagę posiadał Poroniec, ale niewiele z tego wynikało. Wszystkie niemal akcję ofensywne poronian rozbijały się o bardzo szczelną defensywę Huraganu. Dużo bliżej zdobycia gola w tej części gry byli za to waksmundzianie. Dwukrotnie po szybko wyprowadzanych kontratakach, groźne uderzał Szymon Drożdż i Jakub Hładowczak miał spore problemy z obroną tych strzałów.
Im jednak spotkanie trwało dłużej, tym rosła inicjatywa Porońca. Po przerwie podopieczni Szymona Burliga już zdecydowanie łatwiej dochodzili do sytuacji bramkowych i trzy z nich wykorzystali. Pierwsze dwa trafienia, godne były filmowych kamer. Najpierw w 55 minucie Józef Zasadni nienamyślakąc się długo przymierzył tuż zza pola karnego i piłka wylądowała w samym „okienku” bramki Huraganu. Z kolei w 69 min po rzucie rożnym, futbolówka trafiła na piąty metr do Marcina Folwarskiego, który strzałem z przewrotki, trafił tuż pod poprzeczkę. Wynik meczu ustalił w 81 min Rafał Gadzina, który sfinalizował szybką akcję swojego zespołu.
– Ciężkie boisko do gry. Rywale umiejętnie cofnęli się pod swoją bramką, mądrze się przesuwali na pozycjach i początkowo mieliśmy problem aby dostać się pod ich bramkę. Podeszliśmy jednak do tego meczu treningowo. Podzieliliśmy zespół na dwie w miarę wyrównane „jedenastki”. Teraz przed nami sparing z rezerwami Cracovii. Jego już potraktujemy bardzo poważne – ocenił trener Porońca, Szymon Burliga.
– Myślę, że nie mamy się czego wstydzić. Zwłaszcza pierwsza połowa w naszym wykonaniu mogła się podobać. Nie pozwoliliśmy w niej stworzyć przeciwnikowi praktycznie żadnej klarownej sytuacji, a sami mogliśmy się pokusić o bramkę. W drugiej połowie było już troszkę gorzej. Generalnie jednak sparing na plus – stwierdził trener Huraganu, Bartłomiej Walczak.
Huragan Waksmund – Poroniec Poronin 0:3 (0:0)
0:1 Zasadni 55, 0:2 Folwarski 69, 0:3 Gadzina 81. Sędziował Andrzej Opacian z Ratułowa.
Huragan: Rejczak – B. Drożdż, S. Garcarz, K. Potoczak, B. Mroszczak – A. Mozdyniewicz, J. Mroszczak, M. Garcarz, Cyrwus – S. Drożdż, Zagata oraz B. Handzel, M. Handzel, P. Mozdyniewicz, Siuty, Młynarczyk, P. Bryja.
Poroniec: Hładowczak (46 Gawron) – Bartos (46 Nowobilski), Prokop, Rusnak (46 Piszczek), Stopka (46 Kępa) – Rzadkosz (46 Gogola), Chrobak (46 Bachleda), Waksmundzki (46 Zasadni), Folwarski (46 Lichacz), Stasik (46 Gadzina) – Grela (46 Antoł).