Jubileusz 50-lecia Nowotarskiej Spółdzielni Mieszkaniowej – pod patronatem naszej gazety internetowej POPDHALE REGION
NOWY TARG. Od popołudnia do wieczora spora rzesza mieszkańców blokowych osiedli bawiła się na Festynie Rodzinnym organizowanym z okazji jubileuszu Nowotarskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Atrakcyjności imprezie o bogatym programie, rozłożonej na całej przestrzeni całego miasteczka komunikacyjnego, dodała obecność grup rekonstrukcji historycznej.
Do Nowego Targu przybyła z Radomia grupa Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznych „JODŁA” z prezesem Dionizym Krawczyńskim. Radomska organizacja odwołuje się do tradycji Legionów Józefa Piłsudskiego, wojskowości II Rzeczpospolitej, Armii Krajowej z czasów II wojny światowej i Podziemia Niepodległościowego po
I zaczęło się właśnie od zaaranżowania znaczącego epizodu wojny obronnej – toczonej od 1 do 3 września 1939 r. bitwy pod Wysoką, k. Jordanowa, gdzie polskie siły, dopóki było to możliwe, dzielnie stawiały opór najeźdźcy, broniąc drogi na Kraków. Kilkudziesięcioosobowa grupa rekonstrukcyjna dysponowała nie tylko kompletnym umundurowaniem, ale sprowadziła też działa przeciwpancerne, moździerze, broń ręczną, niemiecki motocykl BMW.
Wojskowe działania były aranżowane z takim realizmem, że wrażliwsi zatykali uszy w huku wystrzałów…
Emocje wojennych reminiscencji złagodził występ zespołu „Mali Hyrni”, działającego pod skrzydłami Spółdzielczego Domu Kultury. Przy większych imprezach nie brakuje nigdy „reprezentacyjnych” nowotarskich karateków – wychowanków mistrzyni świata Ewy Pawlikowskiej. Tym razem też popisywali się swoimi umiejętnościami adepci tej sztuki ze Stowarzyszenia „Yokozuna”.
Rozrywkowo-muzyczny charakter miały kolejne punkty programu: akordeonowo-skrzypcowa muzyka w wykonaniu utalentowanego rodzeństwa: Aleksandry i Pawła Kutyłów; występ zespołu tanecznego „Black Girls” ze Szkoły Podstawowej Nr 11; śpiew wielekroć nagradzanych solistów ze Studia Piosenki „Septyma”; rockowy koncert zespołu „Seria zdarzeń”.
Jeszcze większą publiczność zgromadził pokaz, grupy rekonstrukcyjnej „Jarowici”, złożonej z nowotarżan i gorliczan. Dzięki niej uczestnicy Festynu mogli się cofnąć w X wiek. W napięciu śledzili walki tarczowników i mistrzów miecza, poznawali elementy rynsztunku i ubioru wojów z początków naszej państwowości.
Finał Festynu to znowuż muzyczno-estradowe wrażenia, zapewnione publiczności przez obdarzoną wyjątkowo mocnym brzmieniem głosu Izę Guroś z zespołem i grupę wokalno-instrumentalną „Omen Band”.
Przez całą niedzielę prawie, od godz. 10 do 18, współorganizator festynu – MOTO SERVICE ADAM WORWA – zapewniał bezpłatną diagnostykę pojazdów w swoim warsztacie.
Dla dzieci przygotowane były quizy i konkursy z nagrodami, zjeżdżalnie, trampoliny, dmuchane zamki, przejażdżki na kucykach, rodzinne rywalizacje sportowe, znakowanie rowerów, malowanie buzi. Starsi mogli oglądać sprzęt policji, straży pożarnej i Straży Granicznej; mogli sobie zbadać ciśnienie i poziom cukru, a jeśli nie były za wysokie – skorzystać z bufetu…
Inicjatywą zawsze cenną jest obecność na takich Festynach maltańczyków z pokazani udzielania pierwsej pomocy. Tym razem też, z pomocą fantomu, instruowali oni dzieci, młodzież i dorosłych, jak postępuje się z ofiarami zasłabnięć, zranień i wypadków.
I mimo, że deszcz wisiał w powietrzu, a przez chwilę padał – niedzielny Festyn Rodzinny na miasteczku trzeba zaliczyć do imprez udanych. Był on jednym z elementów obchodzonego w tym roku 50-lecia Spółdzielni.