Feralne 10 minut

HOKEJ. W pierwszym meczu III rundy sezonu zasadniczego rozgrywek Polskiej Hokej Ligi, hokeiści MMKS Podhale Nowy Targ ulegli w Sanoku gospodarzom 0:5. Wszystkie gole „Szarotki” straciły między 42 a 50 minutą gry.

To, że do tego momentu utrzymywał się rezultat bezbramkowy to efekt przede wszystkim świetnej postawy obu bramkarzy. Doskonale spisywał się zwłaszcza golkiper „Szarotek” Bartłomiej Niesłuchowski. Bronił z dużym wyczuciem, ale i ze szczęściem. Dwukrotnie – po strzałach Marka Richtera i Bartłomieja Pociechy – w sukurs przyszedł mu słupek. Gospodarze przeważali, ale Podhalanie groźnie kontrowali. M.in. w 35 min bliski szczęścia po indywidualnej akcji był Patryk Wronka. Przez dwie tercje „piętą achillesową” obu zespołów była też gra w liczebnej przewadze. Jedni i drudzy w tym okresie czterokrotnie grali z przewagą jednego zawodnika i wykorzystać tego nie potrafili. Mecz rozstrzygnął się w tercji trzeciej. W niej sanoczanie rozwiązali „worek” z bramkami. W ciągu niespełna 10 minut gry dwukrotnie Kanadyjczyk Samson Mahbod oraz po jednym razie Rafał Ćwikła, Robert Kostecki i Antonio Aquino zdobywali gole dla sanoczan. Ten ostatni trafił w momencie gry swojej drużyny w osłabieniu.

– Przez dwie tercje graliśmy bardzo ambitnie. Oczywiście przewaga była po stronie Sanoka, ale jakoś umiejętnie udawało się nam wychodzić z opresji. W przerwie przed trzecią tercją uczulałem zawodników, że te pierwsze 10 minut tej części spotkania będzie bardzo istotne. Gdyby udało się nam też przetrzymać i ten okres, to w końcówce zdarzyć się mogło wszystko. Niestety wpadł pierwszy, za moment drugi gol i wszystko się posypało – ocenił trener Podhala, Marek Ziętara.

Rolę rezerwowego bramkarza Podhala w tym meczu sprawował Błażej Kapica. Brakowało Tomka Rajskiego.

– Tomek ma problem z mięśniami w okolicy szyi. Od trzech dni nie trenuje. Nie wiem jeszcze czy uda mu się wyleczyć ten uraz przed piątkowym meczem z Jastrzębiem – wyjaśnił szkoleniowiec „Szarotek”.

Po raz pierwszy po trzy letniej przerwie w Podhalu zagrał za to Dariusz Gruszka.

– Ciężko coś powiedzieć po pierwszym meczu. Za wcześnie na jakiekolwiek opinie. Darek potrzebuje czasu aby wkomponować się w drużynę – podkreśla Ziętara.

Ciarko Sanok – MMKS Podhale Nowy Targ 5:0 (0:0, 0:0, 5:0)
1:0 Mahbod (Kostecki, Aquino) 42, 2:0 Mahbod (Aquino, Kostecki) 45, 3:0 Ćwikła 47, 4:0 Kostecki (Aquino, Mahbod) 48, 5:0 Aquino (Mahbod) 50. Sędziował Sebastian Molenda z Tychów. Kary: 14-22 min (w tym 10 min dla Niesłuchowskiego za niesportowe zachowanie). Widzów: 1000
Sanok: Murray – Richter, Urban, Vozdecky, Sinagl, Strzyżowski – Kloz, Rąpała, Aquino, Kostecki, Mahbod – Pociecha, Terminesi, Mermer, Milan, Demkowicz – Dolny, Naparło, Biały, Wilusz, Ćwikła.
Podhale: Niesłuchowski – Łabuz, Mrugała, M. Michalski, Bryniczka, Wielkiewicz – K. Kapica, Landowski, P. Kmiecik, Wronka, Gruszka – Gaczoł, Wojdyła, Zarotyński, Daniel Kapica, Olchawski – Tomasik, Jaśkiewicz, M. Kmiecik, Stypuła, P. Michalski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *