NOWY TARG. Półtorej godziny trwała podczas wczorajszej sesji Rady Miasta żenująca chyba dla wszystkich jej uczestników dyskusja o zasadności skargi na panią dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury, Barbarę Pachniowską. 10 głosami radnych, przy 8 „przeciw” i 3 „wstrzymujących się” – radni tę zasadność uznali.
Do tego
rzadkiego w pracach
nowotarskiego
samorządu
przypadku doszło, mimo, iż pani dyrektor złożyła na forum Rady obszerne wyjaśnienia.
Leszek Pustówka, przewodniczący Komisji Oświaty i Kultury (zwolniony ze stanowiska dyrektora MOK-u przez poprzedniego burmistrza Marka Fryźlewicza), w związku z tą sprawą, którą jego koleżanka radna, Danuta Wojdyła, skomentowała jako „publiczny lincz na osobie pani dyrektor” – złożył stanowcze oświadczenie, iż nieprawdziwe są podejrzenia, jakoby zamierzał wrócić na dyrektorski fotel w MOK-u. – Nie po to przyszedłem do pracy w Radzie, żeby załatwiać swoje prywatne porachunki – zaznaczył.
A początkiem całej fatalnej historii było zniszczenie przez wandali w ostatnią noc sierpniowego Jarmarku Podhalańskiego drewnianej karuzeli pośrodku rynku, czyli mienia Frantiska Bednara, twórcy ze Słowacji.
Szerzej – o tym – wkrótce.
Fot. Anna Szopińska