Dzieci ukraińskich pograniczników odpoczywają na Orawie (trzy galerie zdjęć!)

GMINA JABŁONKA. 42 dzieci z Ukrainy w wieku od 7 doDziś dzieci z Ukrainy odwiedziły też nowotarski rynek 14 lat wypoczywa w stolicy Orawy. W Polsce spędzają w sumie 18 dni, zwiedzając nie tylko Orawę, ale i Spisz, Kraków, Nowy Targ, Zakopane i kopalnie soli w Wieliczce. Jest to możliwe nie tylko dzięki gminie, ale i ludziom o dobrych i otwartych sercach.

Dzieci przyjechały na Orawę w połowie lipca z całej Ukrainy, także z tej części, gdzie teraz są prowadzone działania wojenne. Są to dzieci pracowników służb granicznych. – To dzieci żołnierzy i pracowników cywilnych z całego pasa granicznego Ukrainy oraz urzędów centralnych z Kijowa – wyjaśnia Wiktor Kopacz, opiekun i tłumacz grupy, pracownik służb granicznych, z dziada pradziada, jak sam mówi, Polak, obywatel Ukrainy zamieszkały w przygranicznej ukraińskiej miejscowości Mościska.

Pan Wiktor wyjaśnia, że ojcowie tych dzieci brali udział w protestach na Majdanie, a teraz walczą na wschodzie Ukrainy. – Dzieci są z różnych środowisk, zarówno bardzo biednych, jak i bogatszych – zapewnia pan Wiktor. Warto przypomnieć, że za ich zaproszenie na orawską ziemię podczas Orawskiego Lata dziękował osobiście wójtowi Antoniemu Karlakowi konsul Generalny Ukrainy w Krakowie Vitalij Maksymenko.

Wraz z dziećmi w Polsce są trzej opiekunowie, prócz Wiktora Kapacza dwie panie Antonina i Ludmiła. Dzieci mieszkają w zielonej szkole w Jabłonce. To stąd zwiedzają dalszą i bliższą okolicę. Dzieci odwiedziły już skansen Orawskiego Parku Etnograficznego w Zubrzycy Górnej, brały udział w Orawskim Lecie, miały możliwość osobistego spotkania na nim z wojewodą małopolskim Jerzym Millerem oraz konsulem generalnym Ukrainy w Krakowie Vitalijem Maksymenko. Brały udział w koncercie w Sali Orawskiego Centrum Kultury, spacerowały wokół Jabłonki, dwa razy pluskały się na basenie w Spytkowicach. Prawie codziennie miały gry, zabawy i dyskoteki z udziałem swych kolegów z Polski, a raz pokaz strażaków OSP w formie zabawowej.

Wielka frajdą był dla nich wyjazd do Krakowa. Tam dzieci zwiedziły Rynek główny ze Sukiennicami i kościołem Mariackim, a w nim ołtarz Wita Stwosza, a także Wawel i jego komnaty. Pływały także statkiem po Wiśle, odwiedziły zoo, co niektórym sprawiło wielką radość. Wiele z nich bowiem po raz pierwszy w życiu widziało żywe egzotyczne zwierzęta, takie jak słoń, czy małpy. Niespodziankę dzieciakom sprawił też wojewoda, który zaprosił je na lody.

To nie koniec dzieci odwiedziły też sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach oraz kopalnię soli w Wieliczce.

Dziś dzień spędziły w Niedzicy, gdzie zwiedziły zaporę, elektrownie wodną, zamek oraz wybrały się na wycieczkę statkiem spacerowym po jeziorze. W drodze na Orawę odwiedziły stolicę Podhala. Podziwiały nowotarski rynek, który je zachwycił oraz zjadły znakomite nowotarskie lody u państwa Żarneckich.

– Dzieci były bardzo zadowolone z wycieczek. Tym, które fascynuje technika bardzo podobała się wyprawa do kopalni soli w Wieliczce oraz wizyta w elektrowni wodnej w Niedzicy. Wszystkie dzieci cieszył za to pobyt na basenie i wycieczki statkami po Wiśle i jeziorze Czorsztyńskim – zapewnia pan Wiktor.

We wtorek dzieci jadą do stolicy Tatr. Tam mają w planie zobaczyć skocznię oraz wyjechać kolejką na Gubałówkę. Dwa dni potem wracają do domów na Ukrainie, niektórych powrót potrwa nawet dwie doby.

Galeria zdjęć Jana Cieplińskiego – dzieci w Krakowie

Galeria zdjęć Beata Szkaradzińska – dzieci w Niedzicy i w Nowym Targu.

Galeria zdjęć Janka Cieplińskiego – wycieczka do Niedzicy i Nowego Targu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *