NOWY TARG. List otwarty Stowarzyszenia Wolnościowe Podhale, którego autorzy wskazują na potrzebę: publicznej debaty na temat funkcjonowania MZK, podania się do dymisji dyrektora i podjęcia przez burmistrza stanowczych kroków w sprawie miejskiego transportu – nie pozostał bez echa w przewozowej spółce.
Pełny tekst listu otwartego publikowaliśmy tutaj:
Wolnościowe Podhale chce debaty nad reformą MZK
– Trudno odnosić się, komentować, lub też polemizować z autorami listu, którzy w sposób cyniczny, posługując się półprawdami lub wręcz niewiedzą, próbują zdyskredytować w oczach opinii publicznej Miejski Zakład Komunikacji – oświadcza dyrektor MZK, Krzysztof Antos. – Nie rozumiem również proponowanej formuły konsultacji społecznych i audytu zewnętrznego, skoro z góry mamy udowodnioną tezę o złym zarządzaniu. O bezpośrednim żądaniu radykalnych posunięć burmistrza i mojej dymisji nie wspomnę. Śmiem twierdzić natomiast, że treści wyrażane w publikowanym liście otwartym Wolnościowego Podhala mają wyłącznie charakter powierzchownej opinii, ponieważ nie przypominam sobie by członkowie Stowarzyszenia kiedykolwiek angażowali się w przedmiotowej sprawie. Nigdy też nie zabierali głosu na temat działalności MZK podczas właściwych dla samorządu lokalnego form wymiany poglądów w merytorycznych Komisjach Rady Miasta czy podczas sesji Rady Miasta.
Autorom listu, „którzy roszczą sobie prawo do występowania w imieniu 2 mln pasażerów, korzystających corocznie z usług MZK” szef MZK przypomina, iż Zakład „nie wyciąga po raz kolejny rąk po publiczne pieniądze”, lecz występuje zgodnie ze Statutem o dotację do bieżącej działalności. A wynika to ze świadczenia usług o charakterze użyteczności publicznej i służyć ma zrekompensowaniu utraconych wpływów z tytułu ulg i zwolnień gminnych w opłatach za przejazdy. Koszt tych ulg, objętych stosowną uchwałą Rady Miasta to 1,5 mln zł rocznie. Dotacja z budżetu miasta wyniesie natomiast w tym roku 1,3 miliona.
Przypomina również o dwóch kompleksowych kontrolach działalności MZK przeprowadzonych przez komisję rewizyjną Rady Miasta Nowy Targ oraz wykonanym audycie wewnętrznym. A kontrole te stwierdziły zbyt niską dotację dla MZK, która ma rekompensować utratę wpływów z tytułu ulg i zwolnień w przejazdach.
– Niezależnie od tych kontroli zakład corocznie poddawany jest kontroli wewnętrznej przeprowadzonej przez UM Nowy Targ, a także kilkakrotnie był kontrolowany przez PIP, Sanepid, Ochronę Środowiska – podnosi dyrektor Antos. – Zakład jest także realizatorem programu współfinansowanego ze środków UE i musi utrzymać wskaźniki rezultatu projektu do końca roku 2018, co stanowi także czynnik uniemożliwiający likwidację najbardziej niedochodowych linii.
Jego zdaniem autorzy wystąpienia nie biorą pod uwagę kontekstu funkcjonowania MZK: zobowiązań wobec sąsiednich samorządów i miejskiej polityki w dziedzinie transportu publicznego. Dziwi się, że Stowarzyszenie występuje w sprawie miejskiej spółki akurat, gdy np. Zakopane tworzy lokalny transport publiczny.
Zaznacza jednak:
– Jeżeli natomiast celem nadrzędnym działań Wolnościowego Podhala ma być szeroko pojęta poprawa funkcjonowania komunikacji miejskiej, a jej efektem sukcesywna poprawa jakości transportu zbiorowego, to jestem otwarty na każdą formę pozytywnych zmian z korzyścią dla mieszkańców miasta. Z tego też powodu zapraszam do poważnej dyskusji na ten temat. Ze swej strony zapewniam także wyczerpującą wiedzę, co do zasad i mechanizmów funkcjonowania MZK.
Fot. Anna Szopińska