ZAKOPANE. Dwa zarzuty
usłyszał dziś 35-latek, który ubiegłej nocy napadał na zakopiańskiego taksówkarza i groził mu nożem. Prokuratura złożyła też już wniosek o tymczasowe aresztowanie napastnika.
– Mężczyzna ma postawione dwa zarzuty: rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia, czyn ten jest zagrożony karą pozbawienia wolności od 3 lat do lat 15 oraz zarzut zniszczenia mienia, za co grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności – wyjaśnia prokurator Zbigniew Lis, Prokurator Rejonowy Prokuratury Rejonowej w Zakopanem. Dodaje, że został też do Sądu Rejonowego złożony wniosek o 2 miesięczne aresztowanie sprawcy napadu.
Do brutalnego napadu doszło w nocy z środy na czwartek. To wówczas około godziny 23 do taksówki przy ulicy Kościuszki w Zakopanem wsiadł mężczyzna. Poprosił o kurs do Kościeliska. Zaraz potem, gdy tylko dojechał na miejsce, zamiast wyjąć pieniądze na zapłatę, rzucił się na kierowcę i zażądał gotówki. W chwilę potem zaczął mu grozić nożem.
69-letni taksówkarz miał szczęście. Udało mu się wyrwać napastnikowi i uciec. Napastnik odjechał autem, a poszkodowany skontaktował się z policją.
Policja natychmiast przystąpiła do pracy. Niemal natychmiast bowiem w ciągu zaledwie 2 godzin sprawca został ustalony i zatrzymany. Pomogła w tym blokada dróg oraz współpraca sąsiednich jednostek policji. 35-latek został zatrzymany wraz z samochodem rover, należącym do taksówkarza.
Co ciekawe jechał już autem bez oznaczeń. Zerwał bowiem z auta naklejki z oznaczeniem taxi, a także zdemontował koguta z napisem taxi.