Pod patronatem medialnym dziennika internetowego Podhale Region. SPYTKOWICE. Tłumnie i radośnie było w tym roku na dorocznym święcie chleba. Zbiory były udane, więc gospodarze doskonale się bawili. Skłaniały do tego występy zespołów góralskich, a także gości z dalekiej Italii.
Tradycyjnie uroczystości zainagurowała msza święta dozynkowa. to na niej został poświęcony wieniec, to także na niej gospodarze dziękowali za tegoroczne zbiory. Tradycyjnie już było wielu gości, a wsród nich nie brakowało tych z Spytkowic w powiecie wadowckim.
Tym razem świętowanie przeniesiono na stadion piłkarski. Był to wyśmienity pomysł, bo miejsca było tu sporo. Na środku była scena i mnóstwo ławek do siedzenia. Wokół były stoiska gastronimiczne z smakołykami przygotowanymi przez koło gospodyń wiejskich. Częstowały one chętnie nie tylko wypiekami, ale i chlebem ze smalcem, moskolami, czy żurkiem. Było i siano i wóz wykorzystywany dawnymi czasy przez gospodarzy, a także stoisko z smacznymi miodami.
Na scenie natomiast cały czas były występy. Zaprezentowała się grupa z Spytkowic powiatu wadowskiego, „Krzesani”, a także Włosi z zespołu uczestniczącego w 47. Międzynarodowym Festiwalu Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem. Wystąpiły i gospodynie z miejscowego koła, a także zespół z Białego Potoku.
Gwiazdą wieczoru był zespół AnDreo&Karina, zaprezentował się i zespół Po zbóju oraz grupa Konwój.
Nie zabrakło i atrakcji dla dzieci, takich jak dmuchańce i plac zabaw.