Do wyboru nowego rektora – obowiązki będzie pełnić dr Halina Zięba. Ks. rektor przyjął odwołanie

P3060086NOWY TARG. Do czasu wyboru nowego rektora – zgodnie z przepisami ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce jego obowiązki zostały powierzone najstarszemu członkowi Senatu z tytułem co najmniej doktora. Te wymogi formalne spełnia dr Halina Zięba – wykładowczyni w Instytucie Fizjoterapii.

Dzisiaj też ks. rektor przyjął nadesłane odwołanie.

Podpis pod decyzją, która była poprzedzona stanowiskiem rzecznika dyscyplinarnego, profesora prawa Radosława Giętkowskiego z Uniwersytetu Gdańskiego, wicepremier złożył w piątek wieczór. We wtorek, 17. marca, na oficjalnej stronie internetowej ministerstwa pojawiła się informacja o tym fakcie, wraz z wyjaśnieniem, iż decyzja została podjęta po uzyskaniu pozytywnych opinii Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Konferencji Rektorów Publicznych Uczelni Zawodowych.

Znajduje się tam również uzasadnienie posunięcia wicepremiera Gowina. Czytamy w nim:

(…) Decyzję spowodowały skala i rodzaj naruszeń prawa w działalności Rektora Podhalańskiej Państwowej Uczelni Zawodowej w Nowym Targu, które zostały zakwalifikowane przez Ministra jako rażące naruszenie prawa. W ocenie Ministra były rektor przywłaszczył sobie autorstwo fragmentów ośmiu cudzych utworów w swojej pracy habilitacyjnej będącej podstawą nadania mu stopnia naukowego.

Przywłaszczenie sobie autorstwa cudzych utworów narusza zarówno obowiązki nauczyciela akademickiego jak i przepis art. 115 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Przypomnijmy, że decyzję wicepremiera i szefa resort nauki poprzedziło postępowanie wyjaśniające, wszczęte na jego zlecenie, przez rzecznika dyscyplinarnego, 14. czerwca ubiegłego roku, po demaskatorskich publikacjach „Tygodnika Podhalańskiego. Czas na jego przeprowadzenie i zakończenie rzecznik miał do końca marca.

Już jednak 3. marca skierował on do Komisji Dyscyplinarnej przy Radzie Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego wniosek o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego, formułując zarzuty, iż ks. płk. rez. dr hab. Stanisław Gulak w swojej pracy habilitacyjnej przywłaszczył sobie autorstwo fragmentów ośmiu cudzych utworów.

    Rzecznik zawnioskował o wymierzenie łącznej kary wydalenia z pracy w uczelni z zakazem wykonywania pracy w uczelniach na okres 3 lat.

 Swoim obrońcą w postępowaniu wyjaśniającym ks. rektor ustanowił zatrudnionego przez siebie w „Podhalance” prof. Edwarda Malaka, który tuż przed upublicznieniem wniosku rzecznika dyscyplinarnego rozsyłał mediom oświadczenia sugerujące, iż na 6 zarzutów postawionych przez rzecznika dyscyplinarnego 5 uległo wycofaniu, a pozostały ostatni zarzut będzie  – jak można sądzić – objęty dalszym postępowaniem. 

Media i cała społeczność akademicka zaraz potem otrzymały pismo prof. Stanisława Hodorowicza, założyciela i byłego 11-letniego rektora podhalańskiej uczelni, które było reakcją na oświadczenia obrońcy. Przedstawiało ono zgoła inną sentencję stanowiska rzecznika, negowało tezę o stwierdzaniu faktów jako szkalowaniu placówki na zewnątrz, wskazywało na działania mobbingujące wewnątrz uczelni. 

 Prof. Hodorowicz pisał:

(….) Nikt nie postponuje Uczelni, tylko tego, który zamiast skruchy i słowa „przepraszam”, tchnie negowaniem stanu faktycznego. To tego typu zachowanie odbiera Uczelni splendor. Jest nieetyczne, kiedy nauczyciel akademicki świadom plagiatu (jeżeli nieświadom, to jeszcze gorzej) i innych czynów łamiących normy prawne i zasady etyczne obowiązujące w środowisku, funkcjonuje, jak gdyby się nic nie stało. W takim przypadku, zło należy nazwać po imieniu – jest złem!

Fot. Anna Szopińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *