PODHALE. Od soboty na „zakopiance” widać, ilu gości zjechało Pod Tatry na świąteczny wypoczynek. „Korki” zaczynają się już przed mostem w Białym Dunajcu, a podróż do Krakowa trwa kilka godzin.
O prędkości, z
jaką
poruszają
się pojazdy –
lepiej nie wspominać… Wielu zmotoryzowanych, znając sytuację z wcześniejszych okołoświątecznych i feryjnych bytności na Podhalu oraz z medialnych doniesień – przed wyjazdem opracowuje sobie alternatywne trasy i korzysta z objazdów. Czasem warto nadłożyć kilometrów, a nie irytować się w kilkudziesięciokilometrowym zatorze.
Luźniej na „zakopiance” zrobiło się dopiero wieczorem, po wyjazdowym szczycie. Kolejna taka fala gremialnych powrotów spodziewana jest w dzień Trzech Króli. Niektórzy bowiem przedłużyli sobie urlop i pozostaną na Podhalu do środy.
Fot. Anna Szopińska