Deja vu Szarotki. Problemy Górali

UNIHOKEJ. Ze zmiennym szczęście rywalizowały w pierwszych meczach półfinałowych Mistrzostw Polski seniorów zespoły z Nowego Targu. Swoje wyjazdowe starcie z Olimpią Łochów wygrali – choć nie bez problemów – Górale. Przegrała natomiast Szarotka, która na swoim parkiecie w uległa obrońcom tytułu MUKS Zielonce, trwoniąc czterobramkowe prowadzenie!

Szarotka zaczęła wyśmienicie. Pierwsze dwadzieścia minut to w jej wykonaniu pokaz skutecznej gry w ofensywie i zdyscyplinowanej w defensywie. Zabójczą bronią nowotarżan były szybkie i składne kontrataki. Dwa razy Łukasz Chlebda i raz Lesław Ossowski trafiali do bramki rywala, który momentami sprawiał wrażenie bezradnego. Kiedy na początku tercji drugiej Piotr Ligas wykorzystał rzut karny i podwyższył prowadzenie Szarotki na 4:0, wydawało się, że nic złego już gospodarzom stać się w tym meczu nie może. A jednak! W ciągu niespełna kilku minut mecz nabrał zupełnie nowego oblicza. Nowotarżanie zepchnięci do głębokiej defensywy zaczęli popełniać seryjnie błędy, a te rywal bezlitośnie wykorzystywał. Mściły się na gospodarzach bezmyślne kary. Gra w osłabieniu odbierała siły. Z każdą upływającą minutą z zawodników Szarotki uchodziło powietrze. A rywale z każdym zdobyty golem jeszcze mocniej podkręcał tempo. Nie do powstrzymania w szeregach przyjezdnych był Mateusz Antoniak, który niemal w pojedynkę rozprawił się z nowotarżanami. Zdobył pięć goli z rzędu wyprowadzając swój zespół w 56 min na prowadzenie 5:4. Gole numer sześć i siedem goście zdobyli strzałami do pustej bramki, po tym jak Szarotka próbowała jeszcze wariantu z wycofaniem bramkarza.

GALERIA Z MECZU

– Ten mecz wyglądał identycznie jak finał z zeszłego sezonu. Mieliśmy wszystko opracowane, każdy wiedział co ma robić. I w pierwszej tercji idealnie to funkcjonowało. Rywale praktycznie nam nie zagrażali. Mieliśmy mecz pod kontrolą. I nagle niewiadomo dlaczego zaczęliśmy robić kary i to nie wynikające z walki, ale za bzdurne rzeczy. Praktycznie całą trzecią tercję graliśmy w osłabieniu. A taki rywal jak Zielonka wykorzystać to potrafi. Przez własną głupotę pozbawiliśmy się w tym meczu zwycięstwa – przyznał kapitan Szarotki, Lesław Ossowski.

Górale w Łochowie wbrew przewidywaniom mieli ciężką przeprawę. Gospodarze mocno się postawili nowotarżanom i w efekcie tego losy tego spotkania były sprawą otwartą do ostatnich sekund.

– Początek bardzo dobry w naszym wykonaniu i szybko przyszły tego efekty. Mieliśmy rzut karny wykorzystany przez Mateusza Turwonia. Później jednak gra się wyrównała. Graliśmy dobrze, stwarzaliśmy sobie sytuacje, ale byliśmy nieskutecznie. Łochów świetnie radził sobie w w ataku pozycyjnym. Okazje strzelecki to jednak my sami im stwarzaliśmy. Trzy z czterech goli zdobyli po naszych prostych błędach. Zrobiło się nerwowo, ale opanowaliśmy sytuację i wywozimy cenne zwycięstwo – ocenił kapitan Górali, Piotr Kostela.

Worwa Szarotka Nowy Targ – MUKS Zielonka 4:7 (3:0, 1:2, 0:5)
Bramki dla Szarotka: Chlebda 2, Ossowski, Ligas.
Worwa Szarotka: Batkiewicz – Zacher, Ligas, Chlebda, Augustyn, Luberda – Lech, Barszczewski, Hamrol, Jachymiak, Ossowski oraz Panek.
Olimpia Łochów – Górale Nowy Targ 4:5 (1:2, 1:1, 2:2)
Bramki dla Górali: Kostela 2, Turwoń, Korczak, Gotkieiwcz.
Górale: Komperda – Gotkiewicz, Subik, Kostela, Pelczarski, Siaśkiewicz – Turwoń, Ł. Widurski, Fryźlewicz, A. Tylka, Korczak – M. Tylka, D. Widurski, Smarduch.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *