Czterdzieści minut męczarni

HOKEJ. Wygraną 7:5 zakończył się wyjazd do Gdańska hokeistów TatrySki Podhala Nowy Targ w meczu 11 kolejki spotkań Polskiej Hokej Ligi. Łatwo jednak nie było. Przez dwie tercje nowotarżanie nie mogli sobie poradzić z beniaminkiem.

Zaczęło się źle dla „Szarotek”, które już w 5 min straciły gola. Błażej Kapica odbił strzał Sebastiana Wachowskiego, ale wobec dobitki Michała Sochackiego był bezradny. Riposta nowotarżan była jednak szybka. Po niespełna 3 minutach wyrównał po kontrataku i wymianie podań z Artemem Iossafovem, Krzysztof Zapała. Minęły kolejne 3 minuty i Podhalanie znów przegrywali. W momencie odsiadywania kary przed Dawida Olchawskiego, Kapicę pokonał Kacper Różycki, który zmienił tor lotu krążka po strzale Krzysztofa Kantora.

Druga tercja znów mogła rozpocząć się od straty gola przez „Szarotki”. Gospodarze w 21 min mieli bowiem rzut karny. Kapica wygrał jednak pojedynek z Mateuszem Gościńskim. Trzy minut później był już remis. Ponownie drogę do bramki Stoczniowca znalazł Zapała, ładnym strzałem w górny róg. 82 sekundy później nowotarżanie objęli prowadzenie. W głównie roli wystąpili tym razem Finowie. Jarmo Jokila dogra do Haverinena, ten oddał strzał, a tuż przed bramką krążek trącił jeszcze Iossafov. W 32 min kolejny moment nieuwagi w defensywie kosztował nowotarżan stratę trzeciej bramki. W 39 min po analizie video arbiter uznał gola Kaspra Bryniczki, ale jeszcze w tej odsłonie, 37 sekund przed jej końcem do remisu 4:4 doprowadził Filip Pesta.

Losy meczu rozstrzygnęły się w ostatniej tercji, a kluczowy okazał się okres gry między 44 a 54 minutą. Wtedy to Podhalanie zdobyli trzy gole z rzędu. Ciężar na swoje barki wzięła druga formacja. Kolejno Jarrko Hattunen, Bryniczka i Dariusz Gruszka. Gospodarzy stać już było tylko na jedno trafienie. Rozmiary ich przegranej zmniejszył w 56 min Dymitr Szczerbakow.

W końcówce zrobiło się nerwowo. Najpierw szkoleniowiec Stoczniowca Peter Ekroth rzucił butelką na taflę, w proteście przeciwko decyzji sędziom, którzy odgwizdali karę techniczną dla gospodarzy w momencie gdy Ci… zdecydowali się na manewr z wycofaniem bramkarza (karę anulowano). Po chwili doszło też do przepychanek między zawodnikami obu drużyn.

– Długa podróż dała się nam we znaki. Spędziliśmy 11 godzin w autobusie. Przystąpiliśmy do meczu bez odpowiedniej rozgrzewki. Stąd bardzo trudno było nam wejść na właściwe tory. W trzeciej tercji przyśpieszyliśmy grę i były tego efekty. Zdobywamy kolejne ważne trzy punkty i w dobrych nastrojach wracamy do domu – podsumował trener Podhala, Witalij Semenczenko, który w tercji trzeciej dokonał roszad w bramce. Zaczął ją Maris Jucers, ale w 55 min powrócił do niej broniący przez pierwsze dwie tercje Kapica. – Desygnowanie Marisa do bramki miał przywrócić spokój drużynie. I tak też się stało. Swoje zadanie spełnił i mógł usiąść na ławce. Z kolei Błażej musi się nauczyć brania odpowiedzialność na siebie. – wyjaśnił Semenczenko.

MH Automatyka Stoczniowiec Gdańsk – TatrySki Podhale Nowy Targ 5:7 (2:1, 2:3, 1:3)

Bramki: 1:0 Sochacki (Wachowski) 5, 1:1 Zapała (Iossafov) 8, 2:1 Różycki (Kantor, Lehman) 11, 2:2 Zapała (Iossafov, Jokila) 24, 2:3 Iossafov (Haverinen, Jokila) 26, 3:3 Wyrcza (Ziółkowski, Lehman) 33, 3:4 Bryniczka (Hattunen) 39, 4:4 Pesta (Nowak, Nasca) 40, 4:5 Hattunen (Gruszka, Bryniczka) 45, 4:6 Bryniczka (Hattunen, Gruszka) 52, 4:7 Gruszka (Bryniczka, Hattunen) 55, 5:7 Szczerbakow 56.

Sędziował: Włodzimierz Marczuk z Torunia. Kary: 16-14 min.

Stoczniowiec: Kieler (od 25 min Szczerba) – Kantor, Wsół, Sochacki, Różycki, Gościński – Lehman, Nowak, Skutchan, Rompkowski, Marzec – Dolny, Wachowski, Nasca, Pesta, Szczerbakow oraz Harasymenko, Wyrcza, Ziółkowski, Strużyk.

Podhale: B. Kapica (od 41 do 55 min Jucers) – Wojdyła, Haverinen, Jokila, Zapała, Iossafof – Różański, Syrej, Hattunen, Bryniczka, Gruszka – Łabuz, Jaśkiewicz, M. Michalski, Neupauer, D. Kapica oraz P. Michalski, Siuty, Olchawski, Svitac.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *