Czas na ogniwa i oszczędności

Widok na Tylmanową Fot. z archiwum Urzędu Gminy GMINA OCHOTNICA DOLNA. W Ochotnicy Dolnej o ekologii – tym samym i oszczędnościach, jakie odnawialne źródła mogą przynieść – myśli się intensywnie. Niedawno pisaliśmy o pomyśle na produkcję biomasy i rozglądaniu się za źródłem jego finansowania. Teraz gmina złożyła do Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego wniosek opiewający na prawie 2 miliony zł. Ciekawym projektem próbuje tą drogą pozyskać środki na systemy ogniw fotowoltaicznych i produkcję elektrycznej energii.

Widok na Tylmanową Fot. z archiwum Urzędu Gminy Wnioski ochog3o pieniądze w ramach działania 7.2 (poprawa jakości powietrza i wykorzystanie odnawialnych źródeł energii) napłynęło w sumie 73, na łączna kwotę 128,5 miliona zł, więc konkurencja jest duża, ale a nuż turystycznej gminie się uda… Rozstrzygnięć można się spodziewać do trzech miesięcy.

– Myślimy o produkcji energii elektrycznej albo na własne potrzeby, albo na sprzedaż, w zależności od koniunktury – mówi wójt Kazimierz Konopka. – Kupując prąd, płaci się i za zużycie energii, i za przesył. Gdybyśmy go produkowali sami, to przesył odpada. Rząd ma też przyjąć jakieś uregulowania prawne w kwestii „zielonych certyfikatów”, czyli świadectw pochodzenie energii ze źródeł odnawialnych. W każdym razie powinno się nam to opłacić. Projekt dotyczy instancji fotowoltaicznej dla dwóch obiektów: oczyszczalni ścieków i zespołu szkolno-przedszkolnego w Tylmanowej wraz z salą gimnastyczną i boiskiem. Zużycie prądu w szkolnych obiektach jest duże, a w przypadku oczyszczalni sięga 70 procent całkowitych kosztów jej działania, bo są tam pompy i inne urządzenia pracujące przez całą dobę.

Przy prawie 2 milionowej wartości projektu udział własny gminy – zgodnie zasadami przyjętymi dla MRPO – byłby 25-procentowy.

Jeśli chodzi o zapotrzebowanie na energię zespołu obiektów w Tylmanowej, to wynosi ono ponad 35 megawatogodzin na rok. Wydajność systemu fotowoltaicznego zaspokoiłaby 61,46 procent tego zapotrzebowania. Znacznie więcej prądu, bo ponad 450 megawatogodzin na rok potrzebuje oczyszczalnia ścieków. W jej przypadku energia z instalacji pokryłaby 41,96 procent tego popytu.

Zapewnienie w sumie ponad 43 procent energii koniecznej dwom dużym obiektom to dla gminy wymierna oszczędność – w granicach 150 tys. zł rocznie (przy rocznym koszcie energii ok. 350 tys. zł). Gmina „odrobiłaby” w ten sposób swój wkład do czterech lat, a potem – już zyskiwała na oszczędnościach.

Ma to dla niej i ekonomiczny, i ekologiczny sens. Dlatego, nawet, gdyby wniosek „nie przeszedł”, wójt zastanawia się nad zrealizowaniem go sumptem gminy, z pomocą np. Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *