POWIAT NOWOTARSKI. Podhalański Specjalistyczny Szpital im. Jana Pawła II w Nowym Targu, nie tylko znalazł się w 100 najlepszych szpitali w Polsce, otrzymując certyfikat „Rzetelni w Ochronie Zdrowia”, ale udało mu się wyjść z ponad 30 mln długów zaciągniętych na bieżące wydatki, które ciążyły na szpitalu jeszcze w 2011 roku. Teraz po latach przyszedł moment na poprawę warunków leczenia dla pacjentów.
Jeszcze pięć lat temu szpital był w bardzo trudniej sytuacji finansowej, wielomilionowe zaciągnięte pożyczki zostały bowiem dosłownie przejedzone, nie było funduszy na inwestycje…
W 2011 roku, gdy dyrektorem został Marek Wierzba, szpital miał ok. 30 mln dług, co nie było i tak rekordowym zadłużeniem, bo w 2006 roku dług wynosił grubo ponad 40 mln zł. W 2007 roku poseł Edward Siarka pozyskał 20 mln zł na dokończenie budowy szpitala z budżetu państwa, co pozwoliło na zakończenie inwestycji. Niestety pomimo, tak dużego zastrzyku finansowego sytuacja nowej placówki była nadal wręcz dramatyczna… To wówczas z pomocą przyszedł swej podległej jednostce powiat. – W 2011 roku z naszego budżetu przeznaczyliśmy 6 mln złotych na bieżące finansowanie – przypomina starosta Krzysztof Faber.
Po 5 latach systematycznego zaciągania pasa i spłacania zadłużenia, w grudniu tego roku została spłacona ostatnia rata w wysokości 600 tys. zł. Także teraz szpital otrzymał certyfikat „Rzetelni w Ochronie Zdrowia” oraz zakończył z powodzeniem procedurę uzyskania akredytacji ministerstwa zdrowia.
– Cieszę się, że dyrektor Marek Wierzba podjął działania wdrażające standardy akredytacyjne, które mają za cel zapewnić pacjentom bezpieczeństwo i najwyższą jakość opieki zdrowotnej, a także iż zdecydował się poddać szpital niezależnej zewnętrznej ocenie – mówi starosta Krzysztof Faber. – Wiem, że przygotowania nie były łatwe, a wdrożenie standardów było ogromnym wezwaniem, wymagało zrozumienia, zaangażowania i determinacji całego personelu. Myślę, że jednak było warto, bo najważniejsze jest dobro pacjenta.
Starosta podkreśla, że certyfikat ministra zdrowia może otrzymać tylko szpital, który rzeczywiście stosuje najwyższe standardy, redukujące zarówno wystąpienia tzw. zdarzeń niepożądanych, jak i przyczynia się do wzrostu bezpieczeństwa opieki nad pacjentami.
Starosta przypomina, że jeszcze 5 lat temu szpital miał ogromne długie, powodem była niefrasobliwa gospodarka finansami poprzedników. Zaciągano np. pożyczki na wypłaty, funduszy brakowało natomiast na inwestycje. Przez minione 5 lat dyrektor Marek Wierzba systematycznie spłacał zadłużenia, co roku po 6 mln zł. – Pomiędzy Zarządem Powiatu i dyrektorem przez 5 lat, czyli od momentu, gdy został dyrektorem, była bardzo dobra współpraca – zapewnia starosta.
Zarówno dyrektor, jak i starosta, nie ukrywają, że to tylko dzięki dużej determinacji, dyscyplinie finansowej, od kolejnego roku szpital będzie mógł poprawiać warunki lecznicze.
– Dzięki spłacie zadłużenia teraz już mamy w końcu możliwości inwestowania, rozwoju szpitala, podnoszenia standardów leczenia, szczególnie potrzebne i pilne jest to na kardiologii i psychiatrii – podkreśla sam dyrektor Marek Wierzba.