T
ATRY. 5 wypadków śmiertelnych po polskiej stronie gór oraz kilkadziesiąt interwencji do poszkodowanych turystów – to efekt ostatnich 3 dni roku.
Do dramatycznej nocnej akcji ratunkowej doszło 30 grudnia. O godzinie 17:36 do TOPR dotarło zawiadomienie o wypadku w rejonie Przełęczy pod Chłopkiem: podczas schodzenia z Mięguszowieckiego Szczytu Czarnego, w wyniku potknięcia jednego z turystów, cały trzy osobowy zespół (turyści byli powiązani ze sobą liną) zaczął zsuwać się po śniegu w stronę ściany Kazalnicy. Lina zahaczyła się o wystający kamień i turyści zawiśli nad przepaścią. Ratownicy bezpiecznie sprowadzili do schroniska nad Morskim Okiem dwójkę turystów.
Jak informuje TOPR, trzecia osoba znajdowała się nadal w trudnym terenie, pomoc wymagała użycia zaawansowanych technik ratowniczych. Ratownicy zjechali na linach do poszkodowanego w celu udzielania pomocy. Na miejscu okazało się, że poszkodowany jest nieprzytomny i znacznie wychłodzony.
Działania ratownicze odbywały się w nocy, w bardzo trudnym terenie i temperaturze -15 stopni Celsjusza. Resuscytacja poszkodowanego trwała ponad 5 godzin i odbywała się również podczas transport poszkodowanego. Dzięki współpracy z ratownikami słowackimi (Horską Zachranną Służbą) udało się ewakuować poszkodowanego śmigłowcem Słowackiego MSW do zakopiańskiego szpitala, co znacznie skróciło akcję ratunkową. W momencie przekazania poszkodowany miał temperaturę ciała 15,5 C. Niestety zmarł w szpitalu. Cała akcja ratunkowa trwała ponad 13 godzin, w akcji uczestniczyło 23-ech ratowników TOPR.
W Tatrach panują wyjątkowo trudne warunku. Szlaki – również nisko położone i łatwe – są oblodzone. Tatrzański Park Narodowy wystosował apel do turystów.
Oto jego fragmenty: W ostatnich dniach w Tatrach zdarzyło się kilka tragicznych wypadków. Ponownie apelujemy do turystów o rozwagę podczas górskich wypraw, szczególnie że słoneczna pogoda zachęca do wędrówek.
Warunki do uprawiania turystyki w Tatrach są niekorzystne. Na najniżej położonych odcinkach występują śladowe ilości śniegu i lodu. Im jednak wyżej, tym jest go więcej.
W wyższych partiach warunki do wędrowania są wyjątkowo niekorzystne. Szlaki są mocno oblodzone lub pokryte bardzo twardym, zlodowaciałym śniegiem. Poślizgnięcie w takich warunkach może mieć tragiczne skutki. Na najbliższe dni zapowiadane są silne mrozy, które utrzymają lub nawet pogorszą aktualne warunki. W związku z powyższym odradzamy wyjścia wysokogórskie.
Na każde wyjście powyżej górnej lasu obowiązkowo należy posiadać raki i czekan. Podkreślamy jednak, że trzeba umieć ich używać. Osoby początkujące zachęcamy do nauki chodzenia w rakach w dolinach, gdzie poślizgnięcie się nie będzie groziło upadkiem z dużej wysokości. Do niezbędnego wyposażenia należy zaliczyć również kask. Na niektórych szlakach niezbędne mogą się okazać umiejętności taternickie i sprzęt wspinaczkowy (m.in. lina, uprząż). Bardzo ważne w takich warunkach jest doświadczenie w uprawianiu zimowej turystyki wysokogórskiej.
Zakładanie raków zalecamy również na szlakach niżej położonych. Podczas krótkiej dolinnej wycieczki mogą wystarczyć raczki lub nakładki antypoślizgowe. Bardzo pomocne będą kijki.
Pamiętajmy również o zagrożeniu lawinowym – aktualnie, 30 grudnia, obowiązuje 1. stopień. Podczas wędrówek w czasie zagrożenia lawinowego należy wyposażyć się dodatkowo w tzw. zestaw lawinowy (detektor, sonda, łopatka). Zalecamy również używanie innego sprzętu lawinowego, np. wypornościowego plecaka.
Fot. W Tatrach panują wyjątkowo trudne warunki. Śniegu jest mało, teren jest oblodzony.