Cudze chwalicie, swojego nie znacie – Skansen w Chabówce

0HISTORIA. Ostatnio zrobiło się głośno o Muzeum w Chabówce. Wszystko za sprawą wyłączenia z eksploatacji linii kolejowej łączącej Rabkę z Nowym Sączem. Co tak naprawdę mieszkańcy Podhala wiedzą jednak o Skansenie? Czy to miejsce, do którego rodzice zabierają w weekend swoje pociechy? Z pewnością ma ono bogatą historię, wartą przybliżenia.

To już nasza cecha narodowa, że wychwalamy zagranicę, często zapominając o Polsce. Tymczasem prawdziwe skarby są na wyciągnięcie ręki. Skansen w Chabówce to wyjątkowe miejsce, obok którego mieszkańcy Podhala przejeżdżają wielokrotnie jadąc zakopianką w kierunku Krakowa.345678

Nieopodal wiaduktu w Chabówce znajduje się największe i najczęściej odwiedzane muzeum kolei w Polsce. W swoich zbiorach posiada 51 parowozów, 25 sprawnych wagonów pasażerskich, 55 wagonów towarowych oraz 5 pługów odśnieżnych. W sumie zgromadzono 135 różnych zabytkowych pojazdów szynowych i pozostałych urządzeń służących w pracy na kolei. Wśród nich na szczególną uwagę zasługuje parowóz przemysłowy TKb-1479 z 1878 roku. To najstarsza lokomotywa w Polsce i najstarsza zachowana lokomotywa produkcji niemieckich zakładów BMAG.

Niebywałą atrakcją stała się także drezyna na bazie samochodu Warszawa. W czasach swojej świetności służyła głównie dyrektorom kolei. Zabytkowy tabor stanowi najliczniejszą i najciekawszą pod względem różnorodności ofertę dla miłośników kolejnictwa. Odwiedzając muzeum można zobaczyć wiele ciekawych eksponatów, jak również zapoznać się z historią. Drugie takie miejsce w Polsce to słynna Parowozownia Wolsztyn, będąca jedyną czynną parowozownią w Europie.

Kiedy powstawały pierwsze linie kolejowe na świecie, Polska nie istniała na mapie Europy. Na szczęście we wszystkich zaborach zaczęto wprowadzać sieć kolei żelaznych. Swój wkład w ten rozwój wnieśli oczywiście i polscy inżynierowie.

Linie lokalną Chabówka-Nowy Targ-Zakopane oddano do użytku 25 października 1899 roku. Natomiast1 lipca 1901roku otwarto linie Nowy Targ-Podczerwone-Sucha Hora, biegnącą dalej w stronę Węgier. W czasie, gdy powstała stacja węzłowa w Chabówce, zbudowano również typowy obiekt dla kolei austriackich: niewielką parowozownie z dwoma stanowiskami dla lokomotyw. Do końca II wojny światowej funkcjonowała ona, jako stacja trakcyjna. Natomiast nową parowozownię, którą zaprojektowano, aby obsługiwała kilkadziesiąt lokomotyw, zbudowano w 1944 roku. Nie nacieszono się nią zbyt długo. Po kilku miesiącach wszystkie budynki zostały zniszczone przez wycofujących się Niemców. Jak widać, została odbudowana, aby cieszyć Polaków od 1947 roku. Obsługiwała wówczas kilka pociągów towarowych głównie do Nowego Targu, Zakopanego i Suchej Beskidzkiej.

Później nastąpiła elektryfikacja linii. Niezelektryzowane obszary obsługujące ruch osobowy pozostały „w rękach” lokomotywowni. Parowozy Ty2 były tworzone w Niemczech i krajach okupowanych, więc także w Polsce. Budowane masowo w wielu fabrykach europejskich stanowiły podstawę parowozów pracujących w Chabówce. Do końca 1989 roku używano głównie tego modelu.
Wiosną 1991 roku występowały już tylko sporadycznie. To ten rok uważa się za początek Skansenu w Chabówce, w którym do dziś zachowały się czynne parowozy Ty2-911 i Ty2-953. Uroczyste otwarcie muzeum nastąpiło 11 czerwca 1993 roku.

Aby zebrać tak liczne eksponaty potrzeba było wielu lat. Początkowo gromadzono je również w Suchej Beskidzkiej. W efekcie końcowym wszystkie znalazły swoje miejsce w Chabówce. Głównym powodem okazała się korzystna lokalizacja miejscowości oraz schrony z 1944 roku. Zostały one udostępnione zwiedzającym, gdyż pomieszczenia służą do przechowywania starych fotografii i dokumentów.
Co ciekawe, specjalnie dla pociągów retro wybudowano peron i wiatę stacji z zabytkowych elementów pochodzących z pierwszego peronu dworca Kraków Główny.

Nawet nie odwiedzając Skansenu eksponaty mogą wyglądać znajomo. Część z nich zaistniała w świecie kina.
Parowozy wystąpiły w wielu znanych filmach: „Lista Schindlera”, „Przedwiośnie”, „Szatan z siódmej klasy”, „Złoto Dezerterów”, „Sława i Chwała” i wielu innych. O nakręceniu niektórych produkcji właśnie na odcinku Chabówka-Nowy Sącz zdecydował fakt, że za stacją Rabka-Zdrój wciąż istnieje niezelektryfikowany jej odcinek. Dzięki temu na filmach nie są widoczne elementy trakcji elektrycznej.

To właśnie na tym zachwycającej części trasy sezonowo kursowały zabytkowe składy retro. Nie dziwi więc, że decyzja o likwidacji tego malowniczego odcinka powoduje tyle kontrowersji. Fakt, nie zaplanowano rozbiórki torów, lecz tylko wyłączenie go z eksploatacji. W praktyce może to oznaczać tylko jedno: jedną z najatrakcyjniejszych linii kolejowych, wkrótce zainteresują się… złomiarze.

Zdjęcia Beata Szkaradzińska

Tu pisaliśmy o akcji obrony zabytkowej linii…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *