Co udawał Barłomiej Topa i czemu aktor startuje w Ironmanie

Bartłomiej Topa Fot. Anna SzopińskaAKTORSTWO I DZIAŁALNOŚĆ CHARYTATYWNA. Jako jeden z głownym bohaterów w spektaklu „Histerie miłosne” gościł w rodzinnym mieście Bartłomiej Topa. Przy okazji tej bytności opowiedział nam o swoich filmowych planach i mniej znanej, a ważnej części swojego życia – sportowej pasji, która służy charytatywnemu celowi.

Bartłomiej Topa Fot. Anna SzopińskaOd września zeszłego roku bardzo już znany aktor ze spektaklami bardzo często jeździ po Polsce, pokonując tysiące kilometrów. Przed Nowym Targiem występował np. w Karpaczu. Na wakacyjny odpoczynek zdołał wykroić zaledwie tydzień z napiętego harmonogramu zajęć.

– Zaczynam niedługo kilka projektów filmowych – zdradził gwiazdor. – Jednym z nich będzie serial „Wataha” o pogranicznikach, dla telewizji HBO Europe. Kręcimy go w Bieszczadach i tam praktyczni będę do końca roku z krótką przerwą, bo też będę pracował w Szwecji, nad koprodukcją polsko-szwedzką. Jesień więc zapowiada się bardzo intensywnie.

Przed czterema laty Bartłomiej Topa wrócił na scenę teatralną. Od około dziesięciu lat daje się poznać jako producent. Ale ma też inną pasję

– Za chwilę jadę do Zakopanego, żeby w Centralnym ośrodku Sportu trochę potrenować – powiedział nam nazajutrz po spektaklu. – Jadę na pływalnię. Chciałem potrenować tu, ale pływalnia jeszcze u was nie działa… Moją pasją od kilu lat jest triathlon i w tym roku 11 sierpnia startuję w Gdyni na połówce Ironmana. To jest – dla przypomnienia – 1900 metrów pływania, 90 kilometrów na rowerze i jeszcze półmaraton, czyli 21 kilometrów, więc intensywnie się przygotowuję od siedmiu miesięcy. Na nartach w tym roku nie jeździłem – miałem kontuzję, zerwałem więzadło krzyżowe w kolanie, konieczna więc była bardzo intensywna rehabilitacja. Ale z tym triathlonem związana jest też moja inna działalność, mianowicie wspieranie fundacji „Synapsis”, która pomaga dzieciom i dorosłym dotkniętym autyzmem. W tym roku właśnie zbieramy środki na innowacyjny program wykrywania autyzmu u małych dzieci i niemowląt. Próbujemy, chcemy zebrać ponad 300 tysięcy złotych, właśnie na ich terapię i wczesne wykrywanie. To jest bardzo intensywny i potrzebny program, bardzo ważna rzecz, w którą się zaangażowałem i mam nadzieję, że do końca roku uda nam się zebrać te środki. Zeszłego roku w styczniu zaczęliśmy mówić o autyzmie w mediach i przeprowadziliśmy akcję, która nosiła tytuł „Autyzm – całe moje życie”. Ukazało się w Internecie kilka filmików, które miały ma celu dotknięcie problemu i uświadomienie ludziom, że on rzeczywiście istnieje w Polsce. Ta akcja odbiła się głośnym echem w mediach, byłem posądzany o różne historie związane z alkoholem, z narkotykami, z wariowaniem i z chorobą psychiczną… Oczywiście był to tylko pretekst, żeby zacząć mówić o problemie autyzmu. Ta akcja przyniosła bardzo pozytywne skutki i wiele milionów osób dowiedziało się o tych zaburzeniach. W tym roku kontynuujemy – wspólnie z Fundacją Synapsis.

A co do nart – zapowiada, że jeszcze zimą tego roku przyjedzie tutaj i znów przywita się ze stokami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *